Lichocka komentuje sondaż dla wPolityce.pl: To informacja, że musimy bardzo mocno walczyć. Nic nie jest przesądzone

Tego sondażu nie traktuję jako potwierdzenia triumfu Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej, tylko jako informację, że musimy bardzo mocno walczyć teraz o wyborców na jesieni. Bo nic nie jest przesądzone – powiedziała w rozmowie z wPolityce.pl  Joanna Lichocka, poseł PiS, komentując najnowszy sondaż pracowni Social Changes dla naszego portalu.

 

Jak wynika z badania pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl, po wygranych eurowyborach, Zjednoczona Prawica utrzymuje wyraźną pozycję lidera. Gdyby wybory do polskiego parlamentu odbyły się w najbliższą niedzielę, na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego padłoby 41,5 proc. głosów.

 

Tym, którzy się entuzjazmują tym sondażem, zalecałabym szklankę zimnej wody. Owszem, to badanie pokazuje przewagę Prawa i Sprawiedliwości, ale pokazuje także niższy wynik, niż osiągnęliśmy faktycznie w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego. Właśnie wyniki wyborów z 26 maja są najbardziej wiarygodnym sondażem, to one pokazały prawdziwy obraz sytuacji

– mówiła posłanka PiS, komentując najnowszy sondaż.

Badanie rozbite jest na poszczególne partie, które w części tworzą Koalicję Europejską. Wiadomo, że do Sejmu większość tych ugrupowań nie pójdzie oddzielnie. Uważam również, że wynik zarówno Kukiz’15, jak i Wiosny jest przeszacowany

– powiedziała

Oczywiście, przewagę ma Prawo i Sprawiedliwość, ale jeśli by się zsumowało głosy tych formacji, które tworzą Koalicję Europejską i odjęło głosy tych, którzy raczej nie przekroczą progu, to może oznaczać, że różnica między Prawem i Sprawiedliwością a postkomuną jest tylko kilkuprocentowa. A to jest za mało, żebyśmy mogli mieć spokojną większość w Sejmie

– stwierdziła Joanna Lichocka.

Tego sondażu nie traktuję jako potwierdzenia triumfu Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej,tylko jako informację, że musimy bardzo mocno walczyć teraz o wyborców na jesieni. Bo nic nie jest przesądzone

– podkreśliła nasza rozmówczyni, dodając jednocześnie, że triumfalizm wynikający z takich sondaży jest „demobilizujący i usypia wyborców prawicy”.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ