Czyżby pani Applebaum po nagrodach za książki historyczne chciała zdobyć wyróżnienie w dziedzinie SF?

Waszczykowski.jpg
fot:youtube

Pani Ann Applebaum jest cenioną pisarką politologiczną i historyczną. Napisała ważne książki. Czyżby zmierzała do literatury science fiction? Tam też można odnieść sukcesy. Ale po co? Niech dalej pisze książki za które dostawała nagrody, Pulitzery. Będzie dalej ceniona, ale niech nie wchodzi w science fiction, bo jak widać się na tym nie zna, tylko oszukuje ludzi

  • mówi portalowi wPolityce.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego.

 

Witold Waszczykowski: Fakty wszystkiemu przeczą. Widzę, że po tamtej stronie jest zajadła ideologiczna krytyka wbrew faktom. Ze zdziwieniem odbieram takie słowa. Traktuję prezydenta Donalda Trumpa jako demokratycznie wybranego polityka, który ma  legitymację do sprawowania rządów. Jest politykiem, który od ponad trzech lat odnosi sukcesy gospodarcze. Wskaźniki rozwoju Stanów Zjednoczonych są na poziomie z czasów reganomiki Ronalda Reagana, a więc gospodarka bardzo dobrze się rozwija. Umiejętnie prowadzi politykę zagraniczną. Nie wprowadził Stanów Zjednoczonych w żaden konflikt międzynarodowy. Próbuje rozwiązać konflikty. Także te bardzo trudne np. z Koreą Północną. Nie eskaluje konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przykładem jest Syria. Umiejętnie powstrzymuje Rosję. Nie tak jak naiwnie próbował to robić Barack Obama poprzez reset. To jest polityk, który respektuje zobowiązania sojusznicze wobec mniejszych krajów jak Polska, jak kraje bałtyckie czy jak flanka wschodnia Europy. To jest polityk z którym można osiągnąć obopólne korzystne interesy gospodarcze. Przykładem są chociażby porozumienia gazowe. Ale zapewne po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy będą też inne korzyści. Być może dowiemy się również o nowych kontraktach w dziedzinie nowych technologii, medycyny itd.

Czego możemy spodziewać się po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych?

Biorąc pod uwagę znaczenie Stanów Zjednoczonych i to, że jest globalnym mocarstwem, które ma interesy w każdej dziedzinie to z prezydentem Stanów Zjednoczonych można rozmawiać praktycznie na każdy temat i zawrzeć umowę w każdej sprawie. Najważniejsze są problemy bezpieczeństwa, utrzymywanie i podnoszenie poziomu bezpieczeństwa. Liczymy na wzmocnienie obecności amerykańskiej w Polsce i na wzmocnienie środka dowódczego w naszym regionie. Chodzi nie tylko o to, żeby wzmacniać liczbę i sprzęt, ale również żeby wzmacniać dowództwo. Ważne jest też to, żeby siły i dowództwo miały oczy i uszy. Muszą mieć rozwinięty monitoring komunikacji, czyli rozeznanie w sytuacji. Dlatego liczymy na jednostkę dronów i wzmocnienie. Sprzęt i ludzie są  najważniejsi. Bezpieczeństwo będzie w dalszym ciągu wzmacniane. Jest to kolejny krok procesu, który rozpoczął się w 2016 r. jeszcze w czasach kiedy byłem ministrem. Wiemy też z ministrów prezydenckich, że będą rozległe rozmowy na inne tematy.

Możemy się spodziewać otwarcia na nowe kontrakty w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Wizyta będzie miała miejsce nie tylko w Waszyngtonie, ale również w Teksasie, w Nevadzie i w Kalifornii. Rozmowy będą dotyczyły IT. Prezydent raczej inicjuje rozmowy. Zakładam, że potem odpowiedni ministrowie będą dalej realizowali inicjatywy, które zapoczątkował prezydent Andrzej Duda. Zmierzałem jako minister a wcześniej jako dyplomata do tego, żebyśmy mieli jak najszersze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Udało mi się je rozszerzać. Stworzyłem nowy konsulat w Houston w Teksasie, który pomoże w organizacji wizyty prezydenta Dudy. Chciałem otworzyć następne konsulaty.

Gdzie?

M. in. na Florydzie. Do Miami jest bezpośrednie połączenie lotnicze z Warszawy, więc konsulat na Florydzie byłby bardzo przydatny. Szkoda, że MSZ nie kontynuuje moich wysiłków, aby stworzyć nowe konsulaty. Myślałem także o stanie Waszyngton, o Seattle, i o innych placówkach. Zawsze mówię, że Chińczycy i inne państwa azjatyckie nie dorobiły się w Afryce, ale na handlu i współpracy ekonomicznej ze Stanami Zjednoczonymi. Też powinniśmy iść tą drogą i korzystać z szerokich kontaktów z USA.

Zdaniem żony Sikorskiego wkrótce może dojść do rozpadu NATO. Nie rozumie, dlaczego w Polsce nie porusza się tego tematu. Co pan sądzi o tym stwierdzeniu?

Od paru lat są tworzone socjotechniczne sztuczki i kłamstwa. Jest mowa o rzekomym Polexicie, o zamachu na samorządy, o tym, że UE zabierze nam fundusze spójności. Teraz słyszymy, że doprowadzimy do upadku Europy i NATO. Jestem zażenowany słuchając tego wszystkiego. Pani Applebaum jest wsparciem dla totalnej opozycji ze względów rodzinnych i ideologicznych. Oczekiwałbym, żeby opozycja totalna przedstawiła np. koncepcje polityczne, ekonomiczne konkurencyjne do naszych. I na tych płaszczyznach powinniśmy rywalizować. Ale nie na fake newsy i na kłamstwa. Nie rywalizujmy na straszenie Polaków niewyobrażalnymi sytuacjami, które nie miały i nie będą mieć miejsca. Nie ma Polexitu, nie ma rozpadu NATO. Jest wzmacnianie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dopiero siedemnaście lat po wejściu do NATO staliśmy się realnym członkiem Sojuszu. Nie jesteśmy już w Sojuszu członkiem klasy B. NATO wchodzi do nas, do naszej flanki. Nie rozumiem dlaczego dzisiaj kiedy wzmacniamy nasze bezpieczeństwo poprzez większą obecność NATO w Polsce i na flance wschodniej ktoś mówi, że Sojusz jest na krawędzi upadku. Pani Ann Applebaum jest cenioną pisarką politologiczną i historyczną. Napisała ważne książki. Czyżby zmierzała do literatury science fiction? Tam też można odnieść sukcesy. Ale po co? Niech dalej pisze książki za które dostawała nagrody, Pulitzery. Będzie dalej ceniona, ale niech nie wchodzi w science fiction, bo jak widać się na tym nie zna, tylko oszukuje ludzi.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ