Były szef MSZ: Mamy brutalną Rosję, która ćwiczy atak nuklearny na Warszawę. Nie możemy na to bezczynnie patrzeć

Waszczykowski.jpg

Dziś mamy brutalną Rosję, która ćwiczy wraz z Białorusią – w komputerowych symulacjach – atak nuklearny na Warszawę, więc nie możemy być bezbronni, nie możemy na to bezczynnie patrzeć – podkreślał w programie „Panorama Opinii” TVP Info Witold Waszczykowski, europoseł PiS, były minister spraw zagranicznych.

 

Od wielu lat zakładaliśmy, że nasze relacje polsko-amerykańskie powinny być rozbudowane w wielu płaszczyznach. Przypominałem kolokwialnie, że takie państwo jak Chińczycy nie dorobili się na handlu z Afryką, ale rozbudowanych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi

— mówił były szef MSZ, komentując wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych.

Jego zdaniem, dla Polski najważniejsze jest bezpieczeństwo, ale równie ważna jest część biznesowa.

Chcemy, żeby flaga amerykańskie nie powiewała tylko nad konsulatem i bazą, ale również nad biznesami. W tej chwili prezydent Andrzej Duda to robi

— dodał.

Weszliśmy do NATO w 1999 roku, ale (…) NATO zaczęło dopiero wchodzić do Polski od 2016 roku, ponieważ w 2015 roku prezydent Duda, a potem nasz rząd postawił jasno sprawę: tu musi być obecność. Niech tam przymiotnik przed tą obecnością będzie jakikolwiek: rotacyjna, trwała, ale obecność musi być. Bo żadna pomoc do nas nie doleci

— przypominał Witold Waszczykowski.

Pierwsza stała baza Amerykańska, ona będzie na kilkadziesiąt lat, budowana jest od 2016 roku, pod Redzikowem, była już wynegocjowana w 2007-2008 roku ale wtedy władze polskie, władze tamtego rządu PO-PSL uznały, że stosunki z Amerykanami nie dają nam benefitów

— mówił.

Dziś mamy brutalną Rosję, która ćwiczy wraz z Białorusią – w komputerowych symulacjach – atak nuklearny na Warszawę, więc nie możemy być bezbronni, nie możemy patrzeć bezczynnie na to

— zaznaczył również Waszczykowski.

Jak podkreślał, celem rządu PiS jest dywersyfikacja oraz uniezależnienie się od politycznie motywowanych dostaw rosyjskiego gazu.

I to robimy. Po 2022, 2023 roku będziemy mogli się całkowicie uniezależnić od rosyjskiego gazu który może być używany jako instrument politycznej presji czy szantażu. I tego chcemy uniknąć

— stwierdził europoseł PiS.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ