Diduszko rusza na wojnę z religią w szkole. Domaga się usunięcia krzyży: “Publiczna szkoła nie jest miejscem kultu religijnego”

fot: youtube

Warszawska radna Agata Diduszko-Zyglewska nie daje o sobie zapomnieć. Żona słynnego bohatera sejmowego „puczu” od jakiegoś czasu zajmuje się przede wszystkim walką z religią i Kościołem. Na łamach „Gazety Wyborczej” domaga się usunięcia krzyży ze szkół i opowiada o pisaniu listów protestacyjnych w sprawie katechezy.

Radna Warszawy Diduszko–Zaglewska apeluje do rodziców, aby najlepsze godziny w ciągu dnia nie były poświęcone lekcji religii czy etyki. Namawia rodziców, aby gremialnie pisali w tej sprawie listy-protesty do dyrektorów szkół, zanim ułożą plany lekcji na nowy rok szkolny.

Nie może być tak, że matematyka czy fizyka będą o 7 albo o 16, bo najlepsze godziny dostanie katecheta. Takie ustawienie planu to działanie na szkodę wszystkich dzieci. A tych godzin religii w średniej wielkości szkole jest nawet sto tygodniowo. W moim liście podpieram się stanowiskiem władz Warszawy dotyczącym umieszczania religii i etyki przed albo po obowiązkowych lekcjach

—mówi Diduszko-Zyglewska w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

Żona prowokatora spod Sejmu chce, by w nowym roku szkolnym 2019/2020 układano plan lekcji tak, by zajęcia nieobowiązkowe, takie jak religia czy etyka, umieszczane były przed lub po lekcjach.

Rodzice często zapisują dzieci na religię, dlatego że nie chcą, by siedziały same w bibliotece czy na korytarzu.Na religię przed lekcjami pójdą ci, którzy będą chcieli, tak samo po lekcjach. Jak na każde nieobowiązkowe zajęcia, np. kółko plastyczne

—stwierdziła.

Feministce przeszkadzają nie tylko lekcje religii, ale też krzyże, które wiszą w szkołach. Domaga się ich usunięcia.

(…) symbole religijne powinny być tylko w salach, w których odbywają się lekcje religii. A są wszędzie. Nie wiem, kiedy i jak się tam pojawiły. Ze zdejmowaniem krzyży jest problem, a przecież publiczna szkoła nie jest miejscem kultu religijnego, powinna być miejscem neutralnym pod względem wyznania

—ogłosiła warszawska radna znana m.in. z tego, że była w Watykanie razem z Joanną Scheuring-Wielgus i Markiem Lisińskim, byłym szefem fundacji „Nie lękajcie się”.

Niestety agresywny laicyzm w wykonaniu radnej Diduszko znajduje zrozumienie w warszawskim ratuszu.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ