Rzecznik policji: Jakub A. w akcie desperacji mógłby się np. okaleczyć lub zaatakować policjantów

Piotr Drabik, CC BY 2.0, Flickr

Ten człowiek ukrywał się w remontowanym domu, w którym – jak to podczas remontu – znajdują się niebezpieczne narzędzia, takie jak siekiery, młotki, gwoździe itd. Zatrzymany był podejrzewany o brutalne zabójstwo, gdzie sprawca użył niebezpiecznych, ostrych narzędzi. Ukrywał się, zacierał ślady, wiedział, że może grozić mu dożywocie, więc w akcie desperacji mógłby się np. okaleczyć, lub – co niestety często zdarza się – zaatakować policjantów

— tak zatrzymanie Jakuba A. skomentował w rozmowie z portalem Onet.pl rzecznik policji insp. Mariusz Ciarka.

A bezpieczeństwo zatrzymywanego, jak i samych policjantów to priorytet

— dodał Ciarka.

Tak działa policja na całym świecie, kiedy zatrzymanie dotyczy najgroźniejszych sprawców przestępstw. Gdyby ten człowiek zrobił sobie krzywdę, to wtedy policja dostałaby cięgi, że go nie upilnowała. I kolejny, może najważniejszy argument – funkcjonariusze działali zgodnie z prawem i w granicach prawa. Przypomnę tylko, że ustawa o środkach przymusu bezpośredniego wskazuje, że podejrzewanemu m.in. o popełnienie zbrodni z użyciem niebezpiecznego narzędzia czy o dokonanie zabójstwa zakłada się kajdanki zespolone. W tym przypadku za tym przemawiał i jeden, i drugi argument

— zaznaczył rzecznik policji.

Zasada jest taka, że przestępca ma zostać szybko zatrzymany, a potem szybko przetransportowany do komendy. Wszystko po to, aby uniknąć niepożądanych sytuacji, takich jak pojawienie się innych osób, które mogą utrudniać czynności, lub próbować odbić taką osobę. Poza tym z doświadczenia wiemy, że ten moment zaskoczenia z człowieka „schodzi” po pewnym czasie i wtedy ten może stawiać opór. W dodatku zna swoje mieszkanie, wie, gdzie ma pochowane różne rzeczy i wykorzystując chwilę nieuwagi, może np. sięgnąć po nóż. Chciałbym też wyraźnie zaznaczyć, że na komendzie taki człowiek zawsze otrzymuje od nas ubranie i w tym ubraniu Jakub A. został potem przewieziony do prokuratury

— podkreślił.

wpolityce.pl/Onet.pl

PODZIEL SIĘ