Policjantka do Bodnara: “Z ogromnym niepokojem przeczytałam Pana słowa. Kompletnie nie umiem zrozumieć pańskich wniosków”

Piotr Drabik, CC BY 2.0, Flickr

Jako policjantka pracująca na pierwszej linii, która regularnie ma wątpliwą przyjemność budzić tych mniej grzecznych obywateli RP o 6 rano, a następnie ich zatrzymywać, z ogromnym niepokojem przeczytałam Pana słowa. Szanuję Pana uwagi, jednakże kompletnie nie umiem zrozumieć pańskiego punktu widzenia i wniosków, które zostały sformułowane” — napisała policjantka do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Wpis ten pojawił się na facebookowej stronie „Z pamiętnika policjantki”. TVP Info podaje, że nieoficjalnie udało się ustalić, iż jego autorka faktycznie jest funkcjonariuszką policji.

Wielokrotnie miałam do czynienia z przestępcami, którzy byli członkami zorganizowanych grup przestępczych. Wielu z nich miało na swoim koncie zarzut zabójstwa. Nigdy jednak nie spotkałam się oko w oko z tak bestialską zbrodnią jak ta dokonana na 10 letniej Kristinie. Podejrzany to inteligentny i sprawny fizycznie młody człowiek. Człowiek, który z zimną krwią zaplanował zabójstwo, następnie go dokonał, a na koniec zacierał ślady i próbował kreować swoje alibi. Mając wszystko zaplanowane czy zapomniał o planie B, który zakładał ewentualne zatrzymanie?

— czytamy. Jak podkreśliła, policjanci skorzystali z dostępnych środków przymusu bezpośredniego zgodnie z ustawą o policji, które są standardowo stosowane przy podejrzanych o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Jednoznacznie stwierdza Pan, że zatrzymany był spokojny. To widzi pan na nagraniu, gdzie podejrzany grzecznie idzie skuty w kajdanki zespolone i profesjonalnie przy użyciu chwytu transportowego prowadzony jest przez najlepiej do tego przeszkolonych policjantów z wydziału kontrterrorystycznego. Czy zachowywałby się równie poprawnie bez kajdanek? Bez chwytu transportowego? Tego już się nie dowiemy

— dodała policjantka. Zwróciła również uwagę, że z własnego doświadczenia wie, że w obliczu wizji spędzenia wielu lat w więzieniu człowiek przestaje racjonalnie myśleć i jest nieprzewidywalny.

Kończąc mój apel do Pana chciałabym tylko mieć pewność, że sama podejmując czynności polegające na zatrzymaniu podejrzanych i stosując przewidziane prawem środki przymusu bezpośredniego nie zostanę wystawiona na atak mający na celu podważenie moich kompetencji i ogląd sytuacji

— zwróciła się do Adama Bodnara.

wpolityce.pl/ Facebook/TVP Info

PODZIEL SIĘ