PiS ograniczy 500+? „Rzeczpospolita” idzie na pomoc tonącej opozycji i „ujawnia”, że PO pozostawiła Polskę w „dobrej kondycji”

PiS ograniczy 500+? „Rzeczpospolita” idzie na pomoc tonącej opozycji i „ujawnia”, że PO pozostawiła Polskę w „dobrej kondycji”

„Rzeczpospolita” na froncie walki z PiS! Tym razem Jacek Nizinkiewicz „ujawnia”, że Prawo i Sprawiedliwość zmierza zabrać 500+ najbogatszym Polakom. Skąd czerpie taką wiedzę? Ponoć „mówi” się o tym w obozie władzy. To jednak nie koniec prowokacji „Rzeczpospolitej”. Z tekstu publicysty dowiadujemy się bowiem, iż PiS mia szczęście, że rządzi po koalicji PO – PSL, która miała pozostawić kraj w rzekomo dobrej kondycji gospodarczej.

 

Rządzący przed wyborami powinni poinformować Polaków o planach reformy programów socjalnych.(…). Wiemy natomiast, że w PiS nie tylko premier uważa, że nie wszyscy powinni korzystać z pieniędzy, które państwo przeznacza na dzieci. Czy po ewentualnym zwycięstwie PiS będą zmiany w kluczowych programach socjalnych? O tym, że kryterium dochodowe ma zostać wprowadzone, mówi się w obozie władzy coraz głośniej.

– pisze Nizinkiewicz.

Publicysta rozpaczliwie i wyjątkowo karkołomnie „udowadnia” więc swoją tezę. Oczywiście na przekór oczywistym faktom. Przekonuje też, że dobra sytuacja gospodarcza nie jest wynikiem pracy rządu, ale koniunktury gospodarczej. Wielkie „zasługi” w obecnym wzroście zamożności Polaków ma mieć także poprzednia władza, czyli koalicja PO – PSL.

PiS ma szczęście nie tylko pełnić władzę w państwie pozostawionym w dobrej kondycji gospodarczej przez poprzedników, ale również rządzić w trakcie światowej koniunktury gospodarczej. Tak było w latach rządów koalicji PiS–LPR–Samoobrona w latach 2005–2007 i tak jest obecnie. Jednak cykle koniunkturalne rządzą się swoimi prawami. Rząd PO–PSL musiał mierzyć się z kryzysem gospodarczym, m.in. podwyższając VAT i sięgając po pieniądze z OFE.

– pisze Jacek Nizinkiewicz.

 

Dziennikarz ani słowem nie zająknął się nawet o takich „drobiazgach” jak skuteczne uszczelnienie systemu fiskalnego, wzroście konsumpcji, ułatwieniach podatkowych, wsparciu polskiego przemysłu, repolonizacji systemu bankowego, doskonałych wynikach NBP i setkach innych działań rządu, które również składają się na cały system wsparcia lepszej koniunktury gospodarczej, której beneficjentem jest dzisiaj Polska. Po co? Przecież to nie pasuje do histerycznej tezy Nizinkiewicza o tym, że PiS „zabierze”.

Wprowadzenie progu dochodowego i pozbawienie 500+ najbogatszych miałoby dać miliardy oszczędności rocznie. W kuluarach politycy PiS wprost mówią, że „do sylwestra 2021 próg dochodowy zostanie wprowadzony”. Zmiany w 500+ są tylko kwestią czasu. Ale czy to jedyny program, który miałby ulec modyfikacji? PiS już teraz szuka pieniędzy na pokrycie licznych programów socjalnych, które mają mu przynieść reelekcję. Czy partia Jarosława Kaczyńskiego daje gwarancje na utrzymanie innych transferów w obecnym kształcie po wygranych wyborach? Na te pytania Mateusz Morawiecki i podlegli mu urzędnicy powinni dzisiaj odpowiedzieć jednoznacznie. Polakom należy się ta wiedza przed wyborami parlamentarnymi.

– czytamy w komentarzu Jacka Nizinkiewicza w „Rzeczpospolitej”.

Sprytna ustawka o nazwie „PiS odbierze 500+” to oczywista prowokacja „Rzeczpospolitej”, która spieszy z pomocą dla tonącej opozycji. Szkoda, że redaktor Nizinkiewicz nie rozlicza tak skrupulatnie i nie domaga się od polityków opozycji, by ci nareszcie określili się w kwestii programów społecznych obecnego rządu. Dlaczego nie domaga się przedstawienia mitycznego „programu” Platformy Obywatelskiej? Jakie są pomysły potencjalnych zwycięzców wyborów na kwestie fiskalne? Co z szokującymi patologiami, przez które polski budżet tracił setki miliardów złotych, gdy u władzy był pupil „Rzeczpospolitej” Donald Tusk? Widać, że publicyście prościej siać panikę w kontekście programu 500+ niż odpowiedzieć na powyższe pytania.

źródło; wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ