14.6 C
Wrocław
Merkel prowadzi brudne zagrywki? Timmermans miał być tylko „przynętą” dla V4

Merkel prowadzi brudne zagrywki? Timmermans miał być tylko „przynętą” dla V4

fot:youtube
Niewykluczone, że promowanie Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej było zagrywką kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Liczono, że V4 wyczerpie energię na blokowaniu Timmermansa i wtedy zaproponuje się następnego kandydata – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl nasz specjalny wysłannik w Brukseli, Maciej Kożuszek.

Z ponad trzygodzinnym opóźnieniem w niedzielę przed godz. 21.30 rozpoczął się w Brukseli nadzwyczajny szczyt UE, na którym szefowie państw i rządów mają próbować ustalić zestaw nazwisk do objęcia kierownictwa instytucji unijnych.

– Kandydatura Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej upadła jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych obrad w Brukseli. Grupa Wyszehradzka (V4) w serii spotkań z najważniejszymi przywódcami wyraźnie dała do zrozumienia, że Timmermans jest kandydatem najbardziej dzielącym Europę

mówi specjalny wysłannik portalu niezalezna.pl, tygodnika „Gazeta Polska” i dziennika „Gazeta Polska Codziennie” Maciej Kożuszek.

– Ale wydaje się, że koalicja była szersza (niż tylko V4), choć nie wszystkich łączyły te same motywacje. Europejską Partię Ludową (EPL) nie chciała tak łatwo oddać najważniejszego stanowiska socjalistom. Państwa bałtyckie nie wyrażały wielkiego entuzjazmu, a np. Dania ciągle liczyła na Dunkę Margrethe Vestager. Sprzeciw wyraziły też Bułgaria i Irlandia

– wyjaśnia.

– Niewykluczone, że promowanie Timmermansa było zagrywką kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Liczono, że V4 wyczerpie energię na blokowaniu Timmermansa i wtedy zaproponuje się następnego kandydata. Zdecydowany opór przeciwko dwóm kandydatom z rzędu byłby dla V4 trudny, dlatego po wykluczeniu Holendra podejście Grupy będzie bardziej konstruktywne

– analizuje Kożuszek.

Kto w takim razie zamiast Timmermansa?

– Francuz Michel Barnier i Dunka Margrethe Vestager – to dwa nazwiska, na które nieoficjalnie mówi się, że „ciepło spoglądają” państwa Europy Środkowej

– ujawnia nasz wysłannik.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ