Kulisy szczytu w Brukseli! “Batalia” trwa nadal: “Pokoje polskiej delegacji są dziś cały czas zatłoczone”

Portal wPolityce.pl dociera do kolejnych kulis szczytu w Brukseli. Nadal trwa „batalia” o kandydaturę Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Choć pomysł z Holendrem osłabł dzięki działaniom premiera Mateusza Morawieckiego i Grupy Wyszehradzkiej, to jednak sytuacja nadal jest niepewna.

Przez ostatnie 48 godzin wszyscy żyli w przekonaniu, że Timmermansa nikt już nie zatrzyma. Jego szanse na wybór na przewodniczącego KE były oceniane na powyżej 90 proc. Od czasu przybycia premiera Morawieckiego do Brukseli, szanse spadają. Ważnym elementem tych negocjacji była wczorajsza rozmowa telefoniczna szefa polskiego rządu z prezydentem Litwy oraz dzisiejsze z premierami Chorwacji i Estonii.

Pokoje polskiej delegacji w budynku Rady, gdzie spotkania organizuje Premier Morawiecki są dziś cały czas zatłoczone. Na stale urzędują tu premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej oraz kolejni goście – Kanclerz Merkel, Prezydent Macron, Premier Conte
— opowiada portalowi wPolityce.pl źródło w polskiej delegacji.

Grupa Wyszehradzka uruchomiła proces. Wiele partii chadeckich, z którymi utrzymujemy kontakty, poczuło się ośmielonych, by wypowiedzieć się mocno na spotkaniu EPP. Użyto argumentu, że skoro nie należący do chadecji (lub zawieszeniem jak węgierski) premierzy V4 chcą zrobić awanturę, to dlaczego nie my?!
— słyszymy.

Gdyby nie otwarta opozycja V4, napędzana przez premiera Morawieckiego przez ostatnie dni, wielu niezadowolonych milczałoby wobec kandydatury Timmermansa, mimo kwaśnych min. Konsultacje prowadzone przez Premiera Morawieckiego były kluczowe dla przebiegu tego spotkania Rady Europejskie
— dodaje nasz rozmówca.

Jednak „batalia” jeszcze się nie zakończyła. Dowiadujemy się, że Angela Merkel szuka rozwiązania, żeby wyjść z twarzą z całej sytuacji. To ona najmocniej broniła kandydatury Timmermansa.
Ciężko stwierdzić, co się teraz zadzieje
— mówi jeden z przedstawicieli polskiej delegacji.

Obrady rozpoczynają się z mocnym stanowiskiem państw Wyszehradu, że Frans Timmermans nie jest kandydatem do zaakceptowania. Polska kategorycznie stoi na stanowisku, że należy wybrać takiego szefa Komisji Europejskiej, który będzie łączył, a nie dzielił.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ