Na lewicy buduje się wielki blok na wybory parlamentarne. Poseł Świat: herbata nie będzie słodsza od samego mieszania

fot. youtube.com

Rośnie ruch antypisowy. Wczoraj odbyły się spotkania dwóch partii, z których jedna i druga nie chcą iść samodzielnie do wyborów. Swoją szansę w Sejmie widzą tylko w koalicji z PO-KO.

SLD urósł w się ale nie czuje się mocno i spróbuje zawalczyć o mandaty w Sejmie w “szerokiej koalicji”. Tak członkowie zdecydowali podczas referendum, w poniedziałek ogłoszą to oficjalnie. Podobnie jest w Wiośnie – partia, mimo, że jej szef zarzekał się, że pójdzie sama do Sejmu, jednak zmienił zdanie i są gotowi do rozmów z opozycją, – należy otworzyć się na rozmowy nie tylko z lewicą, ale również innymi partiami opozycyjnymi, powiedział Krzysztof Śmiszek.

Wczoraj padła również deklaracja Wiosny, której szef jeszcze niedawno zaznaczał, że na jesienne wybrany do Sejmu idzie sam ale po dostaniu się do PE szybko zmienił zdanie.

Teraz Platforma Obywatelska – razem z Wiosną i Nowoczesną – ułoży wspólną listę. PSL jest zaproszony PO-KO ale na razie Kosiniak-Kamysz buduje Koalicję Polską i nęci mniejsze partie. Jeśli wejdzie tam Bogdan Zdrojewski ludowcy mają duszą szansę przekroczyć próg wyborczy, ale na razie mogą liczyć tylko na jego doradztwo.

Grzegorz Schetyna jest zadowolony, po deklaracji Wiosny napisał na twitterze:

Byłem, jestem i będę za jak najszerszą koalicją demokratów i patriotów, która zmieni na lepsze Polskę. Cieszę się, że coraz więcej środowisk tak myśli.

PO-KO ma już wybrany sztab wyborczy Koalicji Obywatelskiej i Samorządowców: Brejza, Arłukowicz, Nowacka, Kidawa-Błońska, Zdanowska, Szłapka i Karnowski, zatem jeśli Wiosna i SLD podpiszą porozumienie z PO-KO muszą zaakceptować skład o którym Grzegorz Schetyna mówi:

– Skład naszego sztabu pokazuje, że chcemy dotrzeć do każdego wyborcy. Podzieliliśmy się zadaniami, będziemy w każdej miejscowości, zajmiemy się środowiskiem, szkołą, zdrowiem, prawami kobiet, gospodarką i społeczeństwem obywatelskim. Nasz program będzie dla Polaków dobrym wyborem.

Można te ruchy na lewicy skwitować starym powiedzeniem: herbata nie będzie słodsza od samego mieszania, mówi poseł Jacek Świat.

Na razie opozycja żyje budowaniem koalicji. Kto z kim i dlaczego tak? Kto sam, kto przystawką, a kto się nie da zjeść? I na nic innego tak naprawdę nie ma czasu i głowy.
A jak się już połączą i podzielą, przyjdzie czas układania list wyborczych. To oznacza, że będzie jeszcze więcej mieszania. I jeszcze mniej czasu na cokolwiek innego.
Jednocześnie zamieszano w rondelku, by wyłonić sztab wyborczy. Oczywiście wypłynęły dobrze znane twarze, trochę zgrane, trochę zmęczone. I wygląda na to, że mieszano wyłącznie w lewo.Tenże sztab – a właściwie niejaki Brejza, jedyny jako tako energiczny w tym gronie – zapowiada rozmowy z Polakami. W miastach, miasteczkach i wioskach. Ponoć udało się już porozmawiać z kilkoma tubylcami. Problem w tym, że nie za bardzo wiadomo kto ma rozmawiać, z kim, o czym i po co. Zresztą w tym tempie cokolwiek z tego wyniknie najwcześniej przed wyborami w 2023 roku.Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość organizuje w Katowicach konwencje programową z udziałem setek panelistów: polityków, samorządowców, naukowców, działaczy społecznych. Bez mieszania.

PODZIEL SIĘ