Prof. Krasnodębski: “Pan Sassoli wygłosił bardzo ideowe przemówienie. Bardzo trudno nam się pod nim podpisać”

fot: youtube

Wolałbym, żeby przewodniczącym Parlamentu Europejskiego został konserwatysta, a zwłaszcza reformator. Został nim jednak socjalista reprezentujący inne spojrzenie na Unię Europejską niż my – mówi portalowi wPolityce.pl prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS.

Wolałbym, żeby przewodniczącym Parlamentu Europejskiego został konserwatysta, a zwłaszcza reformator. Został nim jednak socjalista reprezentujący inne spojrzenie na Unię Europejską niż my. Dobrze nam się współpracowało z panem przewodniczącym Alexandro Tajanim, który był konserwatystą. Pan Sassoli wygłosił bardzo ideowe przemówienie. Bardzo trudno nam się pod nim podpisać. Mam nadzieję, że będzie sprawował swoją funkcję w sposób neutralny. Dobrze prowadził obrady jako wiceprzewodniczący. Był bardzo aktywny w prezydium parlamentu. Wcześniej był włoskim dziennikarzem i komentatorem. Być może niektórych zainteresuje fakt, że jest wierzącym katolikiem. Ma bardzo dobre relacje z innych grup parlamentarnych, przyjaźni się m.in. ze współprzewodniczącym naszej grupy Raffaele Fitto

— mówi.

 

Mam nadzieję, że pan Sassoli będzie dobrym przewodniczącym PE. Ale to okaże się w trakcie sprawowania przez niego funkcji

— dodaje.

W listopadzie 2017 r. Ursula von der Leyen w ZDF powiedziała, że trzeba wspierać „zdrowy demokratyczny opór” młodej generacji w Polsce. Dodała, że chciałaby „wziąć w obronę kraje wschodnioeuropejskie”.

Ale później wycofała się ze swojej wypowiedzi. Sądzę, że niespecjalnie zna sytuację w Polsce. Niemieccy politycy powtarzali frazę, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona, ale jest silne społeczeństwo obywatelskie, które przeciwstawia się autorytarnym ciągotom władz. Nie przypisywałbym temu zbyt dużego znaczenia

— przekonuje.

Pani Ursula von der Leyen jest federalistką. Nie jest nam z nią do końca blisko ideowo. Zobaczymy, jak będzie sprawowała swoja funkcję. Zajmując się sprawami obronności, współpracowała z polskimi ministrami. Minister Macierewicz bardzo pozytywnie wypowiadał się o współpracy z nią

— podkreśla.

 

Timmermans nie będzie wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Nie przyjął mandatu deputowanego. Być może rząd jego państwa zgłosi go do Komisji Europejskiej

— dodaje.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ