Tusk próbuje deprecjonować sukces V4? “Komentarze, że pan Timmermans został wyeliminowany, są delikatnie mówiąc przesadzone”

Skład władz nowej Komisji Europejskiej wzmocni ją w staraniach o przestrzeganie rządów prawa we wszystkich krajach członkowskich, także w Polsce

—przekonywał Donald Tusk po zakończeniu szczytu ws. obsady najważniejszych stanowisk w UE.

 

Szef Rady Europejskiej nie ukrywał, że przedłużający się szczyt UE budził wśród unijnych liderów coraz większą irytację.

Jeśli ludzie muszą pracować dzień i noc, są niezadowoleni. Odczuwałem tę presję. Wczoraj nad ranem ta irytacja wisiała w powietrzu. Dzisiaj za to odebrałem więcej gratulacji niż kiedykolwiek

—przechwalał się Tusk.

Odnosząc się z kolei do wytypowania Niemki Ursuli von der Leyen na kandydatkę na szefa Komisji Europejskiej, Tusk powiedział:

Widziałem na twarzach wszystkich bez wyjątku satysfakcję, jeśli nie ulgę z wyboru. (…) Jestem bardzo zadowolony z wyniku, jaki udało się osiągnąć

—powiedział dodając, że zdaniem polska delegacja „była częścią konsensu”.

Tusk dał do zrozumienia, że wybór Ursuli von der Leyen nie oznacza, że Komisja Europejska przestanie walczyć o praworządność w państwach członkowskich.

Skład władz nowej KE wzmocni ją w staraniach o przestrzeganie rządów prawa we wszystkich krajach członkowskich, także w Polsce. (…) Jeśli ktoś miał nadzieję, że wybór inny niż Fransa Timmermansa osłabi determinację UE, aby rządy prawa były regułą obowiązującą w całej Europie, to jest w błędzie. Jest dokładnie odwrotnie, te nasze decyzje są także decyzjami na rzecz rządów prawa w Europie i każdym kraju członkowskim

—zapewniał.

Te komentarze, także u nas, w Polsce, że pan Timmermans został wyeliminowany czy pokonany, są delikatnie mówiąc przesadzone

—zaznaczył Tusk, dodając, że pozostanie on wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej.

źródło: wpolityce.pl/Onet

PODZIEL SIĘ