Gwiazda: Dziwię się reakcji pani Dulkiewicz na publikację tygodnika „Sieci”. Trudno czuć się obrażonym pytaniem

Gwiazda.jpg

Dlaczego na Westerplatte na pięćdziesiąt pięć tablic upamiętniających historię tego miejsca, pięć jest na temat obrony Westerplatte, a kilkadziesiąt dotyczy niemieckości tego miejsca? – zastanawia się w rozmowie z portalem wPolityce.pl Andrzej Gwiazda. Legendarny działacz opozycji demokratycznej komentuje zapowiedź złożenia pozwu przez Aleksandrę Dulkiewicz przeciwko tygodnikowi „Sieci”.

 

Na okładce tygodnika „Sieci” pojawiła się zajawka tekstu pt. „Czy Gdańsk chce do Niemiec?”.

 

Dziwię się reakcji pani Dulkiewicz na publikację tygodnika „Sieci”. Trudno czuć się obrażonym pytaniem. Trzeba sobie zadać jeszcze inne pytania. Dlaczego na Westerplatte na pięćdziesiąt pięć tablic upamiętniających historię tego miejsca, pięć jest na temat obrony Westerplatte, a kilkadziesiąt dotyczy niemieckości tego miejsca?

— podkreśla.

Przypomnę, że we wrześniu 1939 r. około 200-osobowy oddział polski był atakowany przez 3500 Niemców wspierane przez pancernik. Niemców zginęło czterokrotnie więcej niż Polaków. Ale było też drugie miejsce, które przypadło Polsce w Wolnym Mieście Gdańsku. To była Poczta Polska

— przypomina.

I Westerplatte i Poczta Polska zostały zaatakowane w 1939 r. przez gdańskich nazistów. Pocztowcy, którzy się poddali, kiedy im zabrakło amunicji zostali rozstrzelani przez niemieckich gdańszczan. W Piaśnicy mordowali Polaków niemieccy gdynianie i niemieccy gdańszczanie. Pamięć tych gdańszczan chce czcić współczesny Gdańsk

— ubolewa Gwiazda.

Gdańsk jako miasto przy ujściu Wisły absolutnie się Polsce należał po I wojnie światowej. Jednak Liga Narodów jakby nie miała śmiałości, żeby oddać ujście Wisły Niemcom, więc zdecydowała się na pośrednie rozwiązanie, na powołanie Wolnego Miasta Gdańska. W Gdańsku przed I wojną światową tylko 4 proc. stanowili Polacy. Było to miasto niemieckie

— dodaje.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ