Zupa pieczarkowa przy busie kontra potężna konwencja programowa PiS. Czy opozycja ma już świadomość nędzy ideowej antypisizmu?

schetyna4.png

Totalna opozycja rozjechała się na dobre. I wcale nie po Polsce, a w koncepcji przedwyborczej. Na 3 miesiące przed wyborami nie wiadomo kto, w jakich strukturach i z jakim programem poprosi o głos do parlamentu. Trudno się dziwić, skoro przez ostatnie 4 lata całą energię koncentrowała na koncepcji antypisizmu, nie próbując wytworzyć nawet zrębów programu, opartego na wspólnej idei, mogącej zgromadzić elektorat.

Grzegorz Schetyna miota się pomiędzy lewicą a PSL-em, łypiąc okiem na Wiosnę. Zupełnie jakby nie rozumiał czym skończył się dla PO światopoglądowy miszmasz. Zdolność do wyciągania wniosków z przeszłości nie jest najwyraźniej jego mocną stroną. W efekcie część posłów odpłynęła bezpowrotnie do PSL, tworząc klub „PSL-Koalicja Polska”. Co robi z tym fantem Platforma? Grzegorz Schetyna wprawdzie rozpaczliwie namawia PSL do rekonstrukcji struktur Koalicji Europejskiej, ale szef sztabu wyborczego PO oskarża Ludowców o słaby wynik KE.

 

Marek Biernacki, który jako jeden z trzech byłych posłów PO tworzy klub „PSL-Koalicja Polska” jasno diagnozuje sytuację.

Na pewno nie będę startować tam, gdzie jest SLD. Nie wyobrażam sobie żebym jako likwidator majątku byłej PZPR, z wiedzą jaką mam, startował w koalicji z kimś takim

— stwierdził Biernacki, który półtora roku temu został wyrzucony z PO za głosowanie przeciwko aborcji. Koalicja Europejska z PSL oddala się więc coraz bardziej.

 

Lewicowy skręt Platformy jeszcze długo będzie odbijał się zgagą. To ona wprowadziła do Parlamentu Europejskiego starych PZPRowców. To ona legitymizowała antyklerykalne popisy Jażdżewskiego i patronowała Paradom Równości. Bardziej na lewo już nie można.

Wiarygodność stracili też Ludowcy. Bez względu na to, jak bardzo będą próbowali teraz odzyskać twarz, ich koalicja z ze skrajną lewicą w postaci Zielonych i inicjatywy Kobiet Barbary Nowackiej, jest dla elektoratu krokiem niewybaczalnym. Czy zdołają się odkleić od antykleryakalnego wizerunku Koalicji Europejskiej? Paradoksalnie najbardziej pomaga im w tym teraz Platforma Obywatelska. Krytyka pod adresem klubu „PSL- Koalicja Europejska” stwarza w opinii publicznej wrażenie, że istnieje opozycja w opozycji, realna konkurencja dla zlewicowanej zbieraniny Grzegorza Schetyny.

Do wyborów zostały zaledwie 3 miesiące. Grzegorz Schetyna ma świadomość, że jego partia przegrała 4 wybory z rzędu, ale nadal szuka pomysłu na program. Bolesne. Bezradność i panika, jaką widać w całej opozycji nie wróży jej nic dobrego. Po drugiej stronie Zjednoczona Prawica sunie pewnie przed siebie, domykając realizację złożonych obietnic, przedstawiając coraz to nowe propozycje, formułując nowoczesne koncepcje na przyszłość. Trzydniowa konwencja programowa PiS, która trwa właśnie w Katowicach, doskonale oddaje dystans jaki dzieli obie strony. 400 wystąpień, dziesiątki paneli, tysiące opinii kontra busikowy objazd Platformy po Polsce w poszukiwaniu programu. Tej straty nie da się odrobić.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ