Czy środowisko LGBT wykorzystuje dziecko? Zagmatwana historia 5-letniego transpłciowego Bartka, który niedawno był autystyczną Zosią

flaga_homo_lgbt_gay-400x0.jpeg

To wyjątkowo smutna i skomplikowana historia. Samotna matka zmagająca się z życiem, dzieckiem z problemami i tragiczną sytuacją finansową. Do tego mamy lewicowe media i środowiska LGBT, którym ta historia jest bardzo na rękę. Mamy też zbiórkę pieniędzy i oświadczenie Fundacji Zdrowia Psychicznego In Via, która twierdzi, że rodzina została wykorzystana „do ideologii LGBT”.

Jak na portalu wPolityce.pl pisała Marzena Nykiel, pięcioletnia Zosia jadąc samochodem poczuła, że jest Bartkiem. W zmianie płci wspiera ją matka. Lewicowe media nagłaśniają pierwszy polski przypadek transseksualnego dziecka, którą Rafał Betlejewski opowiedział w skrajnie ideologicznym reportażu, zbierając przy okazji pieniądze na pomoc dla samotnej matki.

Rafał Betlejewski, w krótkim filmie przedstawia historię pięcioletniej dziewczynki, która chce zmienić płeć. Według matki dziewczynki (która chce, aby nazywać ją Bartkiem) oraz zaproszonego do udziału w dokumencie psychologa, dziecko już na tak wczesnym etapie rozwoju jest w stanie samo zdecydować z jaką płcią się identyfikuje. Trzeba więc podążać za słowami i pragnieniem dziecka. To przesłanie filmu.

Mamy jednak inną odsłonę tej samej historii. Mamy opowieść o autystycznej Zosi, która pilnie potrzebuje pomocy.

Samotna mama dwóch małych córeczek z końcem czerwca trafi na ulicę. Dumę już dawno musiała schować do kieszeni, bo w walce o zdrowie i byt swoich dzieci, matka jest skłonna zrobić wszystko

—informował 5 czerwca 2019 roku portal haloursynow.pl.

W pierwszych dniach czerwca pani Dorota nagrała też film ze swoimi córkami. Dziewczynka jest w nim Zosią, jest radosna, bawi się i bardzo dobrze reaguje na swoje imię. Zosią nazywa ją nie tylko matka, ale też jej siostra.

Wracamy do historii pani Doroty. Matka Zosi/Bartka mieszka na warszawskim Ursynowie. Ma dwie córki i coraz większe kłopoty.

U młodszej córki stwierdzono autyzm i zaburzenia osobowości. Dorotę diagnostyka i terapia kosztowały nie tylko wszystkie oszczędności, ale też utratę pracy. Z końcem miesiąca kończy jej się umowa najmu mieszkania, a pieniędzy na kolejne po prostu nie ma…

—czytamy.

Serwis opisuje problemy finansowe mamy Zosi, moment gdy u dziewczynki zdiagnozowano autyzm, trudności z diagnozowaniem, leczeniem i funkcjonowaniem dziecka.

Diagnoza i leczenie pochłonęły wszystkie oszczędności zbierane na wynajmem mieszkania

—dowiadujemy się z tekstu.

Kobieta nie miała wyjścia i musiała zacząć szukać pomocy.

Przez ostatni rok udało mi się utrzymać pracę w administracji w szkole, ale ciągle się musiałam zwalniać, żeby jeździć z Zosią do lekarzy. Rozumiem pracodawcę, który nie mógł sobie dłużej na to pozwolić. Ale jesteśmy już na etapie kończenia diagnostyki i niebawem będę mogła wrócić do pracy na pełen etat, bo jest mi to bardzo potrzebne. I ze względów finansowych, jak i psychicznych

—mówi pani Dorota.

Halo Ursynów informuje także, że za pośrednictwem ursynowskiej Fundacji In Via prowadzona jest zbiórka pieniędzy na rehabilitację i terapię Zosi.

Tuż po tym artykule pojawił się film Betlejewskiego i zbiórka pieniędzy na terapię Zosi, która twierdzi, że już teraz jest Bartkiem. Fundacja Zdrowia Psychicznego In Via zabrała głos w sprawie i wydała oświadczenie.

W związku z licznymi pytaniami o pomoc którą Fundacja In Via prowadziła na rzecz 5-letniej autystycznej dziewczynki Zosi i po wyemitowaniu reportażu o „Bartku LGBT” zebrane pieniądze ze sprzedaży losów, zbiórki do puszek, wpłat darczyńców zostały przekazane pani Dorocie na dalsze leczenie i rehabilitacje dziecka. Wyemitowanie reportażu, który w naszej ocenie jest tendencyjny, nieprofesjonalny, atakujący panią Klepacką, Kościół katolicki – który jako pierwszy wspomagał Zosię – jest dla nas trudne. Dziecko /pani Dorota zostali wykorzystani do ideologii LGBT

—czytamy.

Historia ta pokazuje ogromny ludzki dramat. Dobro dziecka, jego przyszłość, a przede wszystkim zdrowie fizyczne i psychiczne zeszły na dalszy plan. Rodzina rzeczywiście potrzebuje pomocy, nie tylko finansowej. Oby prawdą nie okazały się przypuszczenia, że pani Dorota i jej dziecko są bezdusznie wykorzystywani w coraz bardziej nachalnej propagandzie środowisk LGBT.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ