Sędzia Zaradkiewicz chce wyłączenia Gersdorf, rzecznika dyscyplinarnego i innych członków Kolegium SN!

Jest odpowiedź sędziego Kamila Zaradkiewicza na wniosek Małgorzaty Gersdorf w sprawie postępowania dyscyplinarnego, które jest zemstą za to, że sędzia przesłał do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawne. Sędzia Kamil Zaradkiewicz wniósł o wyłączenie rzecznika dyscyplinarnego Sądu Najwyższego oraz członków kolegium SN z prezes Małgorzatą Gersdorf na czele!

 

Z ustaleń portalu wPolityce.pl wynika, że Kamil Zaradkiewicz wniósł o wyłączenie ze sprawy sędziego Andrzeja Tomczyka, Rzecznika Dyscyplinarnego SN. Domaga się także, by Rzecznik nie podejmował żadnych czynności do czasu rozpatrzenia tego wniosku. Zaradkiewicz w swoim uzasadnieniu wprost odniósł się do pytań prawnych, które, dzięki decyzji sędziego, trafiły niedawno do Trybunału Konstytucyjnego. Jedno z pytań poddaje w wątpliwość procedurę powołania niektórych sędziów SN, w tym samej I Prezes Małgorzaty Gersdorf oraz 10 innych członków Kolegium SN.

Najwyższy niepokój budzić może nie tylko ewentualność powstania poważnych zastrzeżeń co do bezstronności Małgorzaty Gersdorf w niniejszym postępowaniu, ale także ewentualność narażenia na zarzut nadużycia uprawnień sędziowskich z powodu działania w istocie we własnej sprawie, z wykorzystaniem kompetencji Pierwszego Prezesa dla wywarcia oddziaływań represyjnych względem niezawisłego sędziego Sądu Najwyższego. Postępowanie Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie może ponadto wywołać co najmniej wrażenie wpływania na działalność orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz podważania konstytucyjnej zasady niezależności Sądu niezawisłości sędziego.

– czytamy w uzasadnieniu wniosku, który sędzia prof. Kamil Zaradkiewicz skierował do Kolegium Sądu Najwyższego za pośrednictwem Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego.

To jednak nie koniec błyskotliwych manewrów prof. Zaradkiewicza. Sędzia wniósł też o wyłączenie 11 członków Kolegium SN, w tym I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf, prezesa Izby Cywilnej Dariusza Zawistowskiego oraz Michała Laskowskiego. Wszystko z powodu pytania prawnego, które skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

W połowie lipca I Prezes SN wniosła o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w sprawie sędziego Zaradkiewicza. Działania Małgorzaty Gersdorf to ewidentna zemsta za to, że Kamil Zaradkiewicz, decyzją o zabezpieczeniu, wyłączył ze sprawy zausznika I Prezes sędziego Dariusza Zawistowskiego, Prezesa Izby Cywilnej SN. To on uporczywie przetrzymywał pytania prawne, które sędzia Zaradkiewicz chciał przekazać do TK. Skończyło się na błyskotliwym ruchu Zaradkiewicza, który wyłączył Zawistowskiego, a sprawę przekazał do Izby Dyscyplinarnej. To z niej akta sprawy, wraz z pytaniami prawnymi trafiły do Trybunału. Ludzie Gersdorf i przychylne jej media rozpętały nagonkę i histerię, sugerując wręcz, że akta sprawy miały rzekomo zaginąć! Ustaliliśmy, że akta znajdują się w TK.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ