Antoni Wysocki: Hymn LGBT to moja wlepka. Polacy przebierańców nigdy nie zaakceptują, choćby paradowali co tydzień w naszych miastach

ped.jpg
zdjęcie ilustracyjne

Antoni Wysocki, opozycjonista z Lubina, dziś szczęśliwy emeryt, na bieżąco komentuje wydarzenia społeczno-polityczne w Polsce i na świecie. Swoje satyry i wiersze publikuje w mediach społecznościowych. Obnaża polityków-bazyliszków wskazujących na ludzi z piórkiem w tyłku i garnkiem na głowie, jako uciemiężonych i walczących o normalność mniejszość społeczną.

Jeden z ostatnich utworów, to pamflet. Został napisany na wzór socjalistycznej Warszawianki z 1905 roku, zaśpiewanej po raz pierwszy na pochodzie 1-majowym.

To swego rodzaju hymn lewicy i piewców seksualizacji społeczeństwa od niemowlęctwa, mówi Wysocki. A przyszło mi to napisać tuż po wydarzeniach w Białymstoku, gdzie tęczowi odmieńcy wyszydzali moją wiarę.

Hymn LGBT to moja wlepka. Polacy przebierańców nigdy nie zaakceptują, choćby paradowali co tydzień w naszych miastach. Domagają się równych praw dla siebie ale sami nie respektują wolności religijnej katolików. Znamy wydarzenia z ich wieców i parad w Gdańsku, Warszawie, Toruniu czy  Częstochowie. Posuwają się coraz dalej i prowokują śmielej. Czymże była szopka z fałszywym księdzem i mszą albo ukoronowana vaginą Matka Boska?

To jest szczyt cynizmu lewaków, znaczony marszami przez Polskę i profanacją najświętszych symboli dla katolików. Dotychczas nie polała się krew ale do tego zmierzają. Chcą regularnych zamieszek, chcą rewolucji, nie wahają się już przed niczym, skoro sięgają nawet po dzieci. A posłuszni urzędnicy i posłowie nie zadadzą sobie pytania, co dobrego wnosi ideologia gender?!  Ja katolik, nie jestem troglodytą. Toleruję inność ale jej nie akceptuję. Mój światopogląd, od Mieszka, ich od Spinellego. Synergii nie było, nie ma i nie będzie. Pamiętamy jak komuniści zwalczali homoseksualistów, dzisiaj im się kłaniają. Nikt nigdy nie może żądać od katolików aby wyrażali zgodę na wyszydzanie Matki Bożej, Jezusa Chrystusa i Kościoła katolickiego.

Hymn LGBT

 

     

Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,

 

Na którym barwy tęczy widnieją.

 

Choć na nas patrzą oczy ponure,

Idźmy do walki z wielką nadzieją.

 

Pod tym sztandarem idźmy do przodu,

Musimy walczyć o nasze prawa.

Depczmy wartości święte Narodu

Gender to dla nas najświętsza sprawa.

 

Antonio Gramsci drogę wyznaczył,

Musimy przejąć sferę kultury.

By zatruć dusze ludzkie – tłumaczył,

Należy wchodzić w szkolne struktury.

 

Musimy żądać żeby Parlament,

Stanowił dla nas przyjazne prawa.

W system wartości wprowadzać zamęt,

To najważniejsza dziś dla nas sprawa.

 

Terror psychiczny trzeba prowadzić,

Że nas się ciągle dyskryminuje.

W miejscach publicznych licznie gromadzić,

Aż świat nas w pełni zaakceptuje.

 

PS

Wówczas świat będzie do nich należał,

Gejów, lesbijek i transwestytów.

Bo ogłupiały świat nie dowierzał,

Że w owczej skórze ma hipokrytów.

 

Lipiec A.D. 2019     Antoni Wysocki

PODZIEL SIĘ