Prawdziwa twarz “elit”. Gretkowska ubliża Kaczyńskiemu: “Ćwierćinteligent z Żoliborza. Prawdziwy inteligent nie szczułby na LGTB”

Mamy kolejne „mądrości” pisarki Manueli Gretkowskiej. Pisarka słynie, z delikatnie mówiąc, kontrowersyjnych opinii, krytykuje Polaków i ogłosiła, że „jest wroginią pisowskiego narodu”. W swoim ostatnim wpisie ubliża prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ogłosiła, że jest ćwierćinteligentem, bo nie popiera LGBT.

 

Manuela Gretkowska, zaciekła feministka i twórczyni Partii Kobiet, nawet jawnie przyznaje się do pogardy wobec polityków PiS. To co robi, by obrzydzić tradycyjne wartości i polityków Prawa i Sprawiedliwości, przechodzi wszelkie pojęcie. W swoim najnowszym tekście na Facebooku pt. POLSKA KOŃCZY SIĘ POLSKĄ, nie szczędzi przykrych słów politykom PiS. Pisze o ministrze Ziobro, premierze Morawieckim i prezesie PiS. Pisarka ubliża Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Ćwierćinteligent z Żoliborza. Żaden prawdziwy inteligent nie szczułby na LGTB, ani na „pasożyty” emigrantów

—napisała na Facebooku.

Pisząc o polityce rządu, a w szczególności premiera Mateusza Morawieckiego stwierdza, że mamy do czynienia ze współczesnym niewolnictwem i sytuacją podobną do tego, co dzieje się w Chinach.

Kasa gangsterom ma się zgadzać. U nas triady zastępują kibole. A na wyższym poziomie dealerzy życia wiecznego – Kościół. Trójca święta, czy triada, jeden czort. Najważniejsze, wejść w układ z władzą i utrzymać przywileje. Organizacje przestępcze wspierają się, gdy mają wspólny interes. Dla PiS-u i Kościoła jest nim cyckanie Polaczków, z ducha i materii

—stwierdziła pisarka.

Z poczuciem wyższości obraża nie tylko polityków, ale też swoich rodaków.

Problem, że Polska nie kończy się na Polsce, Polska kończy się Polską. Taką, jaką była od stuleci, zapyziałą, zapadłą w sobie i zniewoloną. Wyciągacie skądś Marksa, odwiecznych wrogów, czyli przeciwników Wiary i Kościoła. Bo to ciągle ta sama walka sarmackiego zidiocenia, zwanego przez was tradycją. Tradycyjnie wyzyskujecie lud, czyli „suwerena”. Hodujecie na stadionach, w zniszczonych szkołach patriopolaków. Pańszczyźniany lud do ograbienia z wolności

—stwierdza.

Słowa pisarki to czysta niechęć i pogarda. Jak widać hejt staje się dla pisarki chlebem powszednim. Można jej tylko współczuć tak ograniczonego oglądu rzeczywistości.

źródło: wpolityce.pl

 

PODZIEL SIĘ