Schetyna nie chce Mazguły na listach wyborczych KO. Były wojskowy ogłasza “wojnę”: Czym różni się on od „największego” prezesa?

Tak się napraszał i nic z tego! Nie znajdzie się miejsce dla Adama Mazguły na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Były wojskowy jest obrażony na lidera PO i atakuje: Czym różni się on od „największego” prezesa?”

W poczuciu odpowiedzialności za losy naszego kraju, za namową wielu przyjaciół i znajomych postanowiłem poważnie rozważyć mój udział w charakterze kandydata w jesiennych wyborach

—zapowiadał niedawno płk. Mazguła.

 

Chciał być kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Ta go jednak nie chce. Ego Mazguły ucierpiało.

Nie piszę tego, aby się skarżyć, ale aby wyjaśnić sytuację tym moim znajomym, którzy zachęcali mnie do współpracy z Koalicją Obywatelską Grzegorza Schetyny

—zaczyna swój pełen pretensji wpis.

Były wojskowy uważa, że przez ostatnie 4 lata tak bardzo zasłużył się protestując przeciw PiS, że miejsce właściwie mu się należało.

Z uwagi na moje zaangażowanie przez całe ostatnie 4 lata we wszystkie ważniejsze akcje i protesty na terenie całego kraju w obronie Konstytucji, trójpodziału władzy, demokratycznych wartości, uczciwych wyborów, praw mniejszości, nauczycieli oraz blokowania faszyzmu, miałem nadzieję, na minimum szacunku liderów partii opozycyjnych, za tą moją aktywność. Wysłałem zapytania do tych, którzy mają prawo wystawiać listy wyborcze w naszym antyobywatelskim systemie prawnym. Pierwszy odpowiedział lider Platformy Obywatelskiej, który słowami opolskiego posła nie widzi ze mną pola wspólnego działania

—napisał były wojskowy.

Po czym zaczął wypominać Schetynie, że krytykował go mocno w 2016 roku. Szef PO nazwał wtedy nieporozumieniem podpis płk. Mazguły pod apelem ws. obchodów 13 grudnia. Po czasie były wojskowy wypomina:

Doskonale pamiętam, jak ten człowiek w grudniu 2016 roku, ulegając narracji PiS-owskich mediów we wszystkich ogólnopolskich stacjach telewizyjnych i radiowych, poniżał mnie, niszczył moje dobre imię, jak chciał Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak, mimo że na mój temat nie wiedział nic, powtarzam – nic. Bolało mnie to bardzo, ale co mogłem zrobić?

Dodał też:

Wyobrażacie sobie, że ten człowiek wydał wytyczne, aby nikt z PO, nie utrzymywał kontaktu ze mną. Czym zatem różni się on od „największego” prezesa?

Jak widać Mazguła jest pamiętliwy i urazy pielęgnuje. Grzegorz Schetyna układając listy wyborcze narobił sobie wrogów. Zaczęło się od Iwony Hartwich, Hanny Zdanowskiej, teraz Mazguła… Ciekawe kto następny wbije szpilę liderowi PO.

 

Były wojskowy przypomina też swoje zasługi dla opozycji.

(…) starałem się współpracować ze wszystkimi, nigdy nie atakować nikogo z opozycji, lewicy czy prawicy, uczestniczyłem we wszystkich wydarzeniach, na które byłem zapraszany, albo sam organizowałem dla wszystkich. Zawsze byłem też na wiosennych Marszach Wolności Platformy i nie krytykowałem ich nieróbstwa opozycyjnego w regionach. Zdawałem sobie sprawę z odpowiedzialności za jedność opozycji, tak potrzebną w obecnym czasie

—pisze.

**Oburzony brakiem entuzjazmu dla swojej kandydatury wypomina też lokalnym działaczom partyjnym nieróbstwo, lenistwo i robienie nikomu niepotrzebnych analiz.

Wstańcie i jeśli sami nie znacie drogi, podążajcie za mną tam, gdzie wielu z nas jest każdego dnia przez 4 ostatnie lata i walczy o prawa obywatelskie, o europejski system wartość i demokratyczną przyszłość naszego kraju w UE, o naukę bez dogmatów, o przestrzeganie prawa, o zdrowie i godność dla każdego obywatela

—apeluje i pełen rozgoryczenia na koniec pisze:

Nie macie moralnego prawa czegokolwiek mi zabraniać, blokować mnie, albo się obawiać mojej postawy. To Wy dzisiaj chcecie osiągnąć sukces wyborczy na zaangażowanej postawie Obywateli RP, Strajku Kobiet, działaczach opozycji ulicznej i demokratycznej, a nie odwrotnie. Zanim wypchniecie ich z zajętych już przez Was list wyborczych, zalecam więcej pokory i odwagi w działaniu, a nie w knuciu i zawłaszczaniu poświęcenia innych. Postępujecie podobnie jak PiS, bo selekcjonujecie spolegliwych i komponujecie przekaz świętej prawicy: władza Wam i tylko Wam się po prostu – należy! Jednak na takie działanie nie ma mojej zgody.

Biedny coraz bardziej sfrustrowany człowiek…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ