Dziennikarz “Faktu” sprzeciwia się obecności Ziemkiewicza. Publicysta: Nie wiem, czy jest pan idiotą, czy świadomym kłamcą

ziemkiewicz23.jpg

Dziennikarz „Faktu” Dariusz Grzędziński wyraził swój sprzeciw wobec obecności na łamach tabloidu felietonów Rafała Ziemkiewicza. Publicysta odpowiedział na zarzuty pracownika Ringier Axel Springer.

Jestem zwolennikiem pluralizmu w życiu publicznym i zawsze będę walczył o możliwość wypowiadania własnych sądów. Jednocześnie uważam, że postać budująca swoją pozycję na wyrażaniu pogardy wobec słabszych nigdy nie powinna zagościć na łamach gazety, która na sztandarach ma ujmowanie się za nimi. Dlatego nie zgadzam się na obecność Rafała Ziemkiewicza na łamach „Faktu” i jestem gotów ponieść wszelkie związane z tym konsekwencje

— napisał na Twiiterze Grzędziński.

Jego wpis szybko doczekał się odpowiedzi Rafała Ziemkiewicza.

Panie Grzędziński, nie wiem i nie dbam, czy jest pan idiotą, czy świadomym kłamcą – niech pan jednak przyjmie do wiadomości to, co w załączeniu

— napisał publicysta.

Ziemkiewicz odniósł się punkt po punkcie do zarzutów pracownika „Faktu”. Jak zauważył:

Nie wiem (i szczerze mówiąc nie dbam), czy jest pan idiotą, który wierzy w to, co napisał, czy też kłamie świadomie. Podejrzewam, że dobrze pan wie, i celowo przemilcza, że każde z przytaczanych przez pana w celu zdyskredytowania mnie słów padało w konkretnych kontekstach.

Dariusz Grzędziński zrezygnował jednak z dalszej dyskusji.

Bynajmniej nie czuję się „wyróżniony”odpowiedzią od Pana. Język w niej użyty zwalnia mnie od jakiejkolwiek reakcji. Nie czuję się mocny w błotnych zapasach. Żegnam

— napisał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ