Fanaberie Wrońskiego: „W 1920 r. zapewne byli wśród obrońców także Polacy LGBT”

fot: youtube

Jeszcze nie tak dawno, bo 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, „Gazeta Wyborcza” pokazała, że nie ma za grosz szacunku do narodowego zrywu przeciwko niemieckiemu okupantowi. Próbowała przeciwstawić Armię Krajową Narodowym Siłom Zbrojnym i Żołnierzom Wyklętym, a Brygadę Świętokrzyską nazwała „kolaborantami III Rzeszy”. Teraz, redakcja z Czerskiej próbuje kreować historię na własną modłę. Zdaniem Pawła Wrońskiego, tegoroczne obchody 15 sierpnia „stały się parodią i zaprzeczeniem przesłania, jakie pozostawili nam obrońcy ojczyzny z 1920 roku”.

Wroński wyliczał, że w 1920 roku wszyscy walczyli ponad podziałami, a na polu bitwy ramię w ramię stali endecy, socjaliści, księża i ateiści. Ale na tym nie poprzestaje, bowiem „Wyborcza” nie przepuściła okazji do promocji ideologii LGBT.

Zapewne byli wśród obrońców także Polacy LGBT, których obecnie biskup krakowski Marek Jędraszewski porównuje do „czerwonej zarazy”, wyrażając poglądy rządzącej partii

– oświadczył Wroński, zachwycając się także tym, że Schetyna zapowiedział „godne upamiętnienie stulecia bitwy warszawskiej za rok”.

Nie zabrakło też ataków na rządzących za defiladę w Katowicach, że „Wojsko Polskie” jest wykorzystywane jako element kampanii”, a „sam prezydent więcej mówił o kampanijnych plotkach niż o powstańcach”. Wroński oświadczył także, że dziś politycy „wolą szukać wroga między sobą i w innych Polakach”.

„Wyborcza” jest jak chorągiewka na wietrze. Jak rządzi Prawo i Sprawiedliwość, wszelkie defilady, marsze, przedsięwzięcia są złe, niepotrzebne i wykorzystywane do celów politycznych. Za to plany Schetyny i 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej są godne pochwały.

wpolityce.pl/”GW”

 

PODZIEL SIĘ