Zelnik odpowiada Grabowskiemu: “Jak nie angażować się w sprawy Ojczyzny, która wreszcie podniosła głowę?”

Zelnik.png

Szczerze mówiąc to mnie to śmieszy, bo co można powiedzieć? – wzruszyć ramionami. Jak nie angażować się w sprawy własnej Ojczyzny? Człowiek ma się izolować od spraw interesu społecznego, interesu własnej Ojczyzny uciemiężonej przez tyle lat, która wreszcie podniosła głowę i może być suwerenna i gospodarczo się liczyć?

— Jerzy Zelnik w rozmowie z portalem wPolityce.pl odpowiada na zarzuty Andrzeja Grabowskiego o zaangażowanie polityczne.

Nie bardzo rozumiem jak można mieć żal do kogokolwiek, że angażuje nie tylko w swoje sprawy zawodowe, ale nieobojętny jest mu też los jego kraju. Jakaś zupełnie przedziwna postawa. Bardzo cenię Andrzeja – jest wspaniałym aktorem i lubimy się, ale dziwię się. Powinien mieć do mnie żal, gdybym się nie angażował. Wtedy mógłby powiedzieć: „taki egoista, egocentryk, który tylko myśli o swoich sprawach zawodowych czy prywatnych, a ma w nosie interes swojego kraju

— dodaje.

Może chodzi o to, że powinienem się angażować po tej samej stronie, co on? Może to jest w domyśle?

— pyta Zelnik.

Aktor skomentował słowa Grabowskiego, który mówił, że „nie wyobraża sobie tak głębokiego zaangażowania”.

Dziwię się, bo Andrzej przecież jest już dojrzałym aktorem i obywatelem. Będzie odważał na wadze ilość emocji związanych z zaangażowaniem społecznym czy politycznym?

— mówi.

To jest kwestia zaufania. On ufa innym politykom, ja innym i to jest nasze dobre prawo demokracji. Inaczej kwestionujemy zasady demokracji. Przerabialiśmy to przez kilkadziesiąt lat – była wtedy jedynie słuszna partia i 99,9 proc. głosowało na tę partię. Wszystko było czarno-białe. Demokracja jest bardziej skomplikowana i trzeba zaciekawiać się nawzajem poglądami, koncepcjami czy pomysłami. To jest wspaniałe – ta różnorodność postaw

— przekonuje.

Jerzy Zelnik komentuje też relacje osobiste między ludźmi kultury, wśród których nie brakuje tych zaangażowanych politycznie.

Jestem w tej chwili reżyserem, a nie aktorem. Piszę adaptacje, które zamierzam realizować w teatrze telewizji, ewentualnie chcę zająć się filmem fabularnym. Na co dzień mam nieco inne stosunki towarzyskie. Oczywiście dalej cenię wybitnych aktorów, bo przecież angażuję ich jako reżyser. To są moi dawni koledzy, przyjaciele i mam do nich duży sentyment, ale nie przebywam w bufetach teatralnych, gdzie się o tych sprawach mówi. Znam to z prasy czy innych przekazów. Nie jestem na pierwszej linii towarzyskiej

— mówi aktor.

Są okresy, kiedy człowiek mniej się angażuje pozostawiając sercu i umysłowi swoje poglądy, natomiast teraz, na jesieni zamierzam wrócić do bardziej aktywnego komentowania sytuacji, dlatego że to jest ogromnie ważny moment dla mojej Ojczyzny. Ponieważ dobrze życzę moim wnukom, będę starał się być bardziej aktywny

— zapowiada Zelnik.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ