Neumann sejmowymi pieniędzmi miał płacić m.in. za biżuterię, alkohol i drogie kolacje

Biżuteria, restauracje czy alkohol” – takich wydatków miał dokonywać Sławomir Neumann pieniędzmi przeznaczonymi na biuro poselskie, czytamy w „Super Expressie”. Po publikacji portalu wPolityce.pl kolejne media drążą temat oświadczeń majątkowych szefa klubu PO-KO.

SE” powołuje się na zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które CBA złożyło po kontroli oświadczeń majątkowych polityka z lat 2013-2018.

Agenci uważają za podejrzane m.in. zakup samochodu małżonki Neumanna, ukrywanie dochodów, zaciąganie kredytów, spłaty zobowiązań czy wydatki z konta biura poselskiego

— czytamy w „SE”.

Jak ustaliło CBA, Sławomir Neumann opłacał zakupy, które nie mają za wiele wspólnego z działalnością parlamentarną! Odwiedził choćby stołeczny salon biżuterii, gdzie zostawił 248 zł, a w jednym ze sklepów z ubraniami wydał łącznie ponad 500 zł. Przed świętami w 2014 roku płacił zaś za kosmetyki w ekskluzywnych perfumeriach. Agenci namierzyli też m.in. transakcję w starogardzkiej Galerii Alkoholi na kwotę 325,72 zł czy rachunki w restauracjach sięgające jednorazowo ponad 300 zł! Polityk wydał też 58 zł w popularnej pizzerii

— dziennikarze przedstawiają dane z zawiadomienia CBA do prokuratury.

SE” przytacza również tłumaczenia polityka PO-KO.

Nigdy nie było możliwości rozliczenia takich wydatków. Jeżeli ktoś zapłaci kartą za coś, co nie jest w biurze poselskim do rozliczenia, musi to oddać. Moje rozliczenie za lata 2011-15 zostało przyjęte bez żadnych uwag. Kolejne też będzie, gwarantuję to

— twierdzi.

Jak widać sprawa oświadczeń majątkowych posła Neumanna jest rozwojowa. Prokuratura otrzymała od CBA konkretne informacje o podejrzanych wydatkach polityka PO-KO.

wpolityce.pl/”SE”

PODZIEL SIĘ