Eliza Michalik przedstawia Polskę jako „patologię”: „Wyobraźcie sobie dużą, wielopokoleniową rodzinę…”

Dziennikarka Eliza Michalik na łamach Gazety Wyborczej w artykule „Polska, czyli rodzina patologiczna” dała wyraz swojej opinii na temat Prawa i Sprawiedliwości oraz polskiej tradycyjnej rodziny, uznając je za… patologię.

Wyobraźcie sobie dużą, wielopokoleniową rodzinę, która funkcjonuje dokładnie tak jak nasz kraj, jak Polska. Kobiety w tej rodzinie się poniża i wyszydza, zapędza do garów, lekceważy i umniejsza, odbiera się im prawo do decydowania o swoim zdrowiu i uważa się, że od momentu zajścia w ciążę są tak naprawdę własnością mężczyzny

— roztaczała swoją wizję, przenosząc ją na cały kraj.

Mężczyźni za dużo piją, są niezrównoważeni i agresywni, nie rozmawiają, tylko krzyczą, a niektórzy z nich, o narodowych poglądach, grożą pozostałym członkom rodziny pobiciem, a nawet śmiercią, straszą ich i wyzywają na każdym kroku. Dzieci przyuczane do nienawiści, wykrzykują nienawistne hasła i pokazują obsceniczne seksualne gesty […], geje i lesbijki muszą się kryć, żeby uniknąć wyrzucenia z domu lub pobicia czy zwyzywania.

— kontynuowała.

Jest też w rodzinie wujek, który sądzi, że pedofilia jest lepsza niż edukacja seksualna, i jest ksiądz, który gwałci bratanka, ale wszyscy dorośli udają, że tego nie widzą…

— dodała.

W każdym cywilizowanym normalnym kraju do akcji wkroczyłaby już dawno opieka społeczna, sąd rodzinny i policja

— podsumowała. Ciekawe, czy miałaby odwagę osobiście stanąć przed obliczem Polaków i próbować im wciskać ten ideologiczny bełkot, obrażający ich w sposób, w który gdyby oni obrazili panią Michalik, prawdopodobnie nie obyłoby się bez procesu sądowego o naruszenie praw osobistych.

Trudno nie przypuszczać, iż lewicowa celebrytka z chęcią odebrałaby dzieci ich rodzicom i oddała w ręce „edukatorów” ze swojego środowiska. Sama to zresztą przyznała.

Paradoksalnie cały wywód Eliza Michalik zaczęła od słów:

Doszliśmy dziś w Polsce do punktu, w którym źle traktuje się właściwie każdego, kto nie jest z PiS-u i za PiS-em.

Co to ma wspólnego z patologiami lewicy? To już pozostaje tajemnicą pani Elizy Michalik i to chyba niekoniecznie słodką.

wpolityce.pl/Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ