Minister Ziobro odpowiada Gersdorf: Jest bezkrytyczna wobec siebie i najwyraźniej zalicza się do tej nadzwyczajnej kasty

W rodzinie sędziowskiej doszło do ogromnych emocji, sporu

— powiedział minister Zbigniew Ziobro.

Szef Ministerstwa Sprawiedliwości był gościem programu „Gość Wiadomości” na antenie TVP.

Zbigniew Ziobro odnosił się do sprawy afery w Inowrocławiu, w którą zamieszany ma być poseł PO Krzysztof Brejza.

Jeżeli tak znany polityk PO, szef jej sztabu wyborczego, sięgał po tego typu niegodne metody to jest to etycznie naganne. Może i prawnie, bo były to pieniądze publiczne

— powiedział Ziobro.

Platforma przyzwyczaiła nas do podwójnych standardów, hipokryzji, do zakłamania

— dodał szef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Minister odniósł się do sprawy grupy sędziów oddelegowanych do jego resortu, którzy mieli, zdaniem Onet.pl, tworzyć „farmę trolli”.

To, co zostało ujawnione, potwierdza naszą diagnozę, że jest duży problem etyczny w środowisku sędziowskim

— stwierdził Ziobro.

To jest naganne, godne potępienia, jeżeli się potwierdzi

— dodał.

Mówił też o atakach, których ofiarami mieli być wcześniej właśnie ci sędziowie.

Sędziowie, którzy pracowali w ministerstwie, związali się z projektem reform, które realizujemy, byli wielokrotnie obelżywie atakowani

— przekonywał.

W rodzinie sędziowskiej doszło do ogromnych emocji, sporu

— dodał.

Jedni i drudzy byli kiedyś członkami tego samego stowarzyszenia, a potem doszło do konfliktu

— mówił.

Odniósł się też do żądania opozycji, by podał się do dymisji.

Podejmuję działania, które uderzają w interesy bardzo wpływowych ludzi

— powiedział Ziobro.

Następnie minister Ziobro mówił o skandalicznej sprawie sędziów Sądu Najwyższego, zarządzanego przez Małgorzatę Gersdorf, który mówił m.in. o „piłowaniu” trzynastoletniego dziecka. Jeden z sędziów miał pisać dla klienta, którą on i jego koledzy mieli następnie rozpoznawać

Małgorzata Gersdorf oczekuje, że Ziobro poda się do dymisji.

Rodzi się pytanie, jak pani Gersdorf wytłumaczy ten fakt

— powiedział Ziobro.

To są zachowania, które urągają etyce. Pani Gersdorf ten fakt w najmniejszym stopniu nie przeszkadzał. To pokazuje podwójne standardy

— dodał.

Powinna za to stracić funkcję. Ale odpowiedzialności nie ma i do odpowiedzialności się nie poczuwa. Jest bezkrytyczna wobec siebie i najwyraźniej zalicza się do tej nadzwyczajnej kasty

— mówił.

wpolityce.pl/tvp info

PODZIEL SIĘ