21 prywatnych aktów oskarżenia i 25 pozwów za pisanie o grupie “Kasta”. Sędziowie chcą 10 mln złotych zadośćuczynienia

fot: youtube

Przekazania na cel społeczny 10 mln złotych zadośćuczynienia domagają się sędziowie od dziennikarzy publikujących artykuły o rzekomej grupie „Kasta”. W tej sprawie pełnomocnik części sędziów mec. Bartosz Lewandowski złoży 21 prywatnych aktów oskarżenia i 25 pozwów cywilnych o naruszenie dóbr osobistych.

Być może mamy do czynienia z jednym z największych i najbardziej kosztownych błędów w historii sztuki dziennikarstwa

— powiedział cytowany przez TVP Info adwokat podczas zorganizowanej w swojej kancelarii w Warszawie konferencji prasowej.

Jak poinformował, prywatne akty oskarżenia i pozwy mają zostać skierowane m.in. wobec dziennikarzy Onetu, „Gazety Wyborczej”, „Faktu” i portalu Oko.press, a także wobec mec. Romana Giertycha.

„Gazeta Wyborcza” opublikowała fragmenty prywatnych rozmów sędziów w komunikatorze internetowym. Udało się je pozyskać dzięki „Małej Emi”. Rewelacje potwierdził pełnomocnik kobiety, mecenas Konrad Pogoda. W rozmowie z dziennikarzem z Czerskiej potwierdził, „iż była stworzona grupa o nazwie Kasta na jednym z komunikatorów, w której uczestniczyła pani Emilia”. Kobieta miała zostać zaproszona do grupy przez jednego z sędziów.

Z kolei w publikowanych przez Onet artykułach można było przeczytać, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić działania dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Wszystko miało odbywać się za wiedzą wiceministra. Również Onet pisał o zamkniętej grupie o nazwie „Kasta” mającej wymieniać się pomysłami na oczernianie części sędziów.

Według mediów do wspomnianej grupy należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów – Przemysław Radzik i Michał Lasota, sędzia Konrad Wytrykowski z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, członkowie KRS – Dariusz Drajewicz, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego Rady oraz były prezes Sądu Okręgowego w Katowicach i obecnie sędzia NSA Rafał Stasikowski.

Publikacje te doprowadziły do dymisji Łukasza Piebiaka.

Sędzia Wytrykowski zaprzeczył prawdziwości tych informacji, podkreślając, iż godzą w jego dobre imię i reputację. Oświadczył, że nigdy nie brał udziału w fikcyjnej konwersacji grupowej o nazwie „Kasta”.

Nie było takich rozmów, nie było żadnej grupy „Kasta”, nie było żadnej grupy sędziów, która miała na celu hejtowanie w przestrzeni publicznej swoich kolegów i koleżanek

— podkreślił mec. Lewandowski.

wpolityce.pl/TVP.Info

PODZIEL SIĘ