Kto mu uwierzy? Schetyna: Przed nikim nie rejteruję. Trzeba schować ambicje personalne, żeby pokazać jak ważna jest chęć zwycięstwa

schetyna4.png

Lider PO Grzegorz Schetyna stara się dowodzić, że rzekomo nie zrejterował przed Jarosławem Kaczyńskim, ale rezygnując ze startu w Warszawie i prezentując Małgorzatę Kidawę-Błońską jako kandydatkę na premiera „pokazuje, że trzeba schować ambicje personalne”.

 

Mógłbym powiedzieć, że Morawiecki zrejterował z Wrocławia do Warszawy, a później do Katowic. Ktoś, kto nie rozumie budowania kampanii wyborczej, nie powinien się niegrzecznie wypowiadać. Ja przed nikim nie rejteruję

— mówił Schetyna, odnosząc się do słów premiera Morawieckiego, że „zrejterował przed Jarosławem Kaczyńskim”.

Moja decyzja jest efektem nie rezygnacji, ale tego, że wskazaliśmy Małgorzatę Kidawę-Błońską jako kandydata po wygranych, w co wierzę, wyborach

— próbował tłumaczyć Schetyna.

Premier powinien być z Warszawy

— dodał. To akurat zaskakująca wypowiedź, bo trudno zrozumieć, czemu akurat lider PO tak uważa.

Moja decyzja i pokazanie, że Kidawa-Błońska najlepszą kandydatką na premiera pokazuje, że można i trzeba schować ambicje personalne, żeby pokazać jak ważna jest chęć zwycięstwa

— stwierdził Schetyna.

Lider PO może mówić różne rzeczy, a i tak raczej nie przekona zbyt wielu Polaków do swojej narracji. Jego wycofanie się z kandydowania o urząd premiera wygląda jak przyznanie się do tego, iż ma niskie poparcie społeczne.

źródło: wpolitym.pl

PODZIEL SIĘ