Pakt dla Wrocławia. Lewica zobowiązuje się działać dla Dolnego Śląska

Kandydaci Lewicy (KW SLD) podpisali dzisiaj „Pakt dla Wrocławia”, zobowiązując się do aktywnego działania na rzecz rozwiązania problemów szczególnie palących dla mieszkańców Wrocławia. „Wszystkie te sprawy łącza się z naszym programem, ale mają też wymiar bardzo lokalny” – powiedział Krzysztof Śmiszek, lider listy Lewicy, podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Krzysztof Śmiszek zobowiązał się, że jako poseł będzie walczył o utworzenie we Wrocławiu “Centrum Monitoringu Rasizmu i Ksenofobii” – publicznej placówki, która będzie zbierała i analizowała dane o przestępstwach z nienawiści w Polsce, monitorowała ruchy skrajne i prowadziła działalność edukacyjną dla różnych grup społecznych i zawodowych. Centrum będzie finansowane ze środków budżetu centralnego i zostanie utworzone z niezależnych ekspertów w tej dziedzinie, także w oparciu o specjalistów pracujących na uczelniach Dolnego Śląska.

O wrocławskich uczelniach powiedziała więcej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: „We Wrocławiu studiuje ponad 127 tys osób. Jesteśmy po Warszawie i Krakowie największym ośrodkiem akademickim w Polsce. Nasze uczelnie mają potencjał nie tylko dydaktyczny, ale także w zakresie badań, rozwoju i innowacji. Jednocześnie Polska jako państwo znajduje się na ostatnim 28 miejscu wśród państw Unii Europejskiej w zakresie innowacyjności. Polski model rozwoju opierał się do tej pory na niskich kosztach pracy i niskich cenach surowców. Ten model się wyczerpał. Najwyższy czas przestawić model rozwoju na taki, który opierałby się na badaniach badaniach, rozwoju i innowacyjności. Jako Lewica chcemy zwiększyć nakłady na naukę, badania i rozwój do 2% PKB. To jest niezbędne, żeby uczelnie mogły w bardziej stabilnych, pewnych co do przyszłości warunkach inwestować właśnie w badania i innowacje.”

Dr Robert Maślak, biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego wskazał, że Wrocław jest wciąż liderem, gdy chodzi o tzw. kopciuchy czyli piece na paliwa stałe i blisko 18 tys. mieszkań gminnych jest wciąż ogrzewanych w ten sposób. Przy dotychczasowym tempie ich wymiany, miasto spełni założenia uchwały antysmogowej dopiero za 15 lat. Jeszcze gorzej jest z rządowym programem „Czyste Powietrze”, który osiągnie swoje cele za 30 lat. Maślak zaznaczył, że bez wsparcia budżetu państwa, miasto nie poradzi sobie z problemem. Potrzebna jest także nowa polityka transportowa, rozbudowa komunikacji publicznej i zachęty do zostawiania samochodu w domu. Kandydat zadeklarował, że w Sejmie będzie dążył do powstania nowej ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska ze znacznym zwiększeniem jej kompetencji i finansowania. „Obecnie całodobowe dyżury inspektorów, wprowadzone po serii pożarów wysypisk śmieci, są fikcją, bo wezwany inspektor ma ograniczone możliwości kontroli i często nie ma sprzętu do pomiaru jakości powietrza” – skomentował Maślak. Maślak chce patrzeć na ręce Ministerstwa Środowiska, którego nieudolne działania grożą utratą wielomiliardowej dotacji z UE na walkę o czyste powietrze i zmian norm, przy których wprowadzany jest alarm smogowy, a które w Polsce są mocno zaniżone, na obowiązujące w Europie, bo jak mówił „od zbicia termometru, gorączka nie spadnie”.

„Wrocław jest kobietą. Wrocław musi być silną zdrową i szczęśliwą kobietą” – powiedziała Katarzyna Lubiniecka-Różyło. – „Zdrową, ponieważ przeznaczymy więcej pieniędzy na służbę zdrowia, dzięki temu zatrzymamy w Polsce lekarzy, którzy chcą wyjechać z naszego kraju. Nie będzie już takich sytuacji jak teraz we Wrocławiu, kiedy z powodu braku lekarzy trzeba było zamknąć porodówkę w szpitalu przy ul. Kamieńskiego. Wprowadzimy pełną refundację najnowocześniejszych terapii leczenia raka piersi. Każda kobieta będzie miała dostęp do bezpłatnej antykoncepcji, także awaryjnej. Dzięki edukacji seksualnej każda dziewczynka i kobieta będzie świadoma tego co dzieje się z jej ciałem. Zapewnimy prawo do wolnego wyboru każdej kobiecie, czyli zalegalizujemy aborcję do dwunastego tygodnia. Zlikwidujemy klauzulę sumienia. Zadbamy o lepszą sytuację finansową kobiet. Powołamy instytucję kontrolą, która będzie sprawdzała czy pracodawcy płacą za tę samą pracę tak samo pracownicom i pracownikom. Sprawimy, że starsze kobiety, które dziś dotyka ubóstwo, będą żyły godnie, poprzez wprowadzenie emerytury minimalnej 1600 zł. Jako wrocławianka kocham swoje miasto i dumna jestem z niego. Dumna jestem m.in. z wielu wspaniałych wrocławskich instytucji kultury i organizowane we Wrocławiu wydarzenia kulturalne na skalę krajową, a nawet międzynarodową. Instytucje te, m.in. Teatr Polski, NFM, wydarzenia takie, jak np. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty, PPA czy Wratislavia Cantans muszą być w większym stopniu finansowane przez państwo.”

Piotr S. Kozdrowicki, radny podwrocławskiego Brzegu Dolnego, zauważył, że mówiąc o Wrocławiu należy pamiętać o całej aglomeracji, nie tylko o samej metropolii. Podkreślał, że system linii kolejowych może być fundamentem komunikacji dla całego regionu, choć nadal jego potencjał nie jest wykorzystywany. Wśród niezbędnych inwestycji są m.in. udrożnienie grabiszyńskiego węzła kolejowego, poszerzenie estakady nad ul. Bogusławskiego oraz dążenie do przebudowy możliwie wszystkich przejazdów kolejowych na terenie Wrocławia na bezkolizyjne wiadukty. Kozdrowicki zauważył, że podobne postulaty były już wielokrotnie podnoszone przez samorząd wrocławski i dolnośląski, więc mogłyby być podstawą szerokiego ponadpartyjnego porozumienia.

Maciej Pilny, architekt, zapowiedział rozbudowę mieszkalnictwa komunalnego: „Zasoby mieszkań komunalnych we Wrocławiu, podobnie jak w innych miastach Polski, są w opłakanym stanie. Średni wiek budynków w zasobie komunalnym przekracza 100 lat. Z roku na rok rośnie liczba pustostanów, których we Wrocławiu mamy około 2000. Miasto jest zmuszone prywatyzować i wyprzedawać lokale komunalne ze względu na wysokie koszty utrzymania i remontów. Lewica jako jedyna siła polityczna poważnie traktuje kwestie mieszkalnictwa, dlatego zapowiadamy powołanie publicznego dewelopera, który zajmie się budową mieszkań w dostępnych cenach, tak, by koszt mieszkania dla młodej rodziny nie przekraczał 1000 złotych miesięcznie. Deklarujemy także, że w ramach krajowego programu mieszkalnictwa znajdą się środki, które pozwolą samorządom realizować rewitalizację istniejących zasobów mieszkaniowych.”

PODZIEL SIĘ