“Jak będzie pan sprawował mandat senatora zza krat?”. Gawłowski oburzony pytaniem dziennikarza: “To świństwo!”

fot. youtube.com

Nie wstydzi się mnie PO, to była moja samodzielna decyzja, chcę poddać się weryfikacji wyborców. Nie prokurator Ziobry będzie decydował o tym, kto ma prawo kandydować do parlamentu — powiedział w RMF FM Stanisław Gawłowski, polityk PO, startujący w wyborach do Senatu jako „niezależny kandydat”.

Pamiętniki więzienne? Nie wyjdą przed wyborami. Ale to prawda, to byłaby poczytna książka. Zarobiłbym sporo pieniędzy. Ale jest tam dużo moich własnych emocji, które sobie zostawię na emeryturę

— mówił Gawłowski.

Mam trzech adwokatów. Jak na to, że mamy do czynienia z państwem PiS i z całym aparatem tego państwa to całkiem mało

— dodał, nieustannie budując swoją „legendę”.

Do aresztu wsadzili mnie prokuratorzy mianowani przez Ziobrę. (…) Chętnie wsadzają polityków PO, a bronią polityków PiS, jak Jarosława Kaczyńskiego. (…) Obrzuca się błotem ciężko pracujących i uczciwych ludzi

— próbował straszyć.

Postępowanie wszczęto na podstawie pomówień trzech osób związanych z PiS

— dodał.

W rozmowie padło pytanie o jego samodzielny start w wyborach do Senatu.

Nie wstydzi się mnie PO, to była moja samodzielna decyzja, chcę poddać się weryfikacji wyborców. Nie prokurator Ziobry będzie decydował o tym, kto ma prawo kandydować do parlamentu

— odparł Gawłowski.

Red. Robert Mazurek wywołał złość u swojego rozmówcy…

Jak będzie pan sprawował mandat senatora zza krat?

— zapytał dziennikarz.

To świństwo!

— oburzał się polityk PO.

Niech pan sobie z tymi świństwami odpuści i zostawi na wiece. (…) Zbrodniczy system PiS-owski? Przecież ten reżim może pana wsadzić na jakiś czas i te przerażone sądy Kaczyńskim, bo jak wiadomo, spełniają jego każde życzenie…

— ripostował Mazurek.

Gawłowski „przechwalał się”, że jest jedynym człowiekiem w Polsce, który „Rydzykowi coś odebrał” i próbował straszyć, że PiS będzie ścigał „niepokornych dziennikarzy”.

Za czasów, kiedy pan był ministrem, ja byłem inwigilowany

— odpowiedział dziennikarz.

Gawłowski przeprosił jednak za wpis, w którym PiS przedstawiono jako kleszcza.

Niepotrzebnie czasami ulegam emocjom. (…) Kleszcze kojarzą mi się z pajęczakiem, a to z siecią, jaką PiS oplótł Polskę

— wykręcał się.

To był wpis w stylu Jarosława Kaczyńskiego, jak z gorszym sortem, nie chcę pisać w stylu Jarosława Kaczyńskiego

— dodał jednak arogancko.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ