Kwaśniewski atakuje prezesa PiS: Stary kawaler mówi o rodzinie? Połowa Polaków jest gotowa zaakceptować związki partnerskie

foto: yt

Zrozumienie dla związków partnerskich jest dużo większe niż poparcie dla partii opozycyjnych. Jestem pewny, że blisko połowa Polaków byłaby gotowa zaakceptować związki partnerskie — mówił w TVN24 Aleksander Kwaśniewski, były prezydent.

Kwaśniewski zaczął od atakowania prezesa PiS za słowa o tradycyjnym modelu rodziny.

Oprócz tego, że taką definicję rodziny wygłasza zatwardziały stary kawaler , to rodziny mają różne modele. Ze strony państwa powinno być zrozumienie dla różnorodności

– powiedział, dodając jednocześnie, że taka deklaracja Jarosława Kaczyńskiego może być pomocna w kampanii dla lewicy.

Zrozumienie dla związków partnerskich jest dużo większe niż poparcie dla partii opozycyjnych

– stwierdził.

Społeczeństwo musi dojrzewać. W kwestiach światopoglądowych rewolucje się nie udają. Musi być świadomość i doświadczenie

– próbował przekonywać, że nadszedł czas na związki partnerskie.

Były prezydent próbował się wyzłośliwiać, że PiS pokazuje swoją katolicko-narodowo twarz.

Jestem pewny, że blisko połowa Polaków byłaby gotowa zaakceptować związki partnerskie

– dodał.

Kwaśniewski czepiał się również słów Kaczyńskiego o „nihilistach”.

Wypowiedź wykluczająca, wrzucająca do drugiego sortu ludzi wspaniałych, którzy są ateistami. Nie widzę powodu, aby nazywać ich nihilistami, a tym bardziej wyrzucać ze społeczeństwa. To jest polityka PiS-u

– powiedział.

Ale już naprawdę groteskowo brzmiał były prezydent wywodzący się z PZPR, gdy chwalił prof. Adama Strzembosza za to, że był… „niezłomnym sędzią okresu PRL-owskiego”.

To człowiek wielkiego rozumu i moralności. PiS nie ceni i nie szanuje prof. Strzembosza. Więc ci, którzy go cenią i doceniają, co zrobił dla demokratycznej Polski, nie powinni głosować na PiS

– stwierdził.

Na miesiąc przed wyborami wszystko powinniśmy upraszczać, a wnioski powinny być jasne. Nie miejmy złudzeń co do PiS

– mówił Kwaśniewski, przechodząc monotematycznie do nieustannych ataków na PiS.

Pozycja Ziobry dalece wykracza poza jego kompetencje i umiejętność uwodzenia wyborców. Pewnie jest związana z tajemną wiedzą, jaką ma Ziobro, a PiS uznaje, że nie warto ryzykować

– powiedział.

Co będzie na końcu przygody z PiS? Okaże się. Sama koncepcja Jarosława Kaczyńskiego i PiS chce państwa omnipotentnego, które nie rozumie, czym są wolności obywatelskiej (…). To nie jest przypadek, że Orban mówi o nieliberalnej demokracji. (…) Zobaczyliśmy, co się stało na Węgrzech, jak działa Erdogan w Turcji, także jak działa Putin. To ryzyko jest

— straszył.

Takiej partii, która bez takiego skrępowania korzystałaby z tej władzy, to jeszcze nie było

– dodał.

Histeryczne tony pojawiły się także wtedy, gdy była mowa o przerwie w obradach Sejmu, które zostaną dokończone po wyborach.

Złamano pewne zasady. Nie wiem po co, domyślam się, że takich rzecz nie robi się po nic. (…) To ucieczka od kwestii niewygodnych,. Czy kwestia Amber Gold i miałkość wniosków z tej afery? Zmian w budżecie? Pojęcia nie mam. W tym oszustwie pewnie jest jakaś metoda

– powiedział.

Aleksander Kwaśniewski ogłosił na koniec programu, że będzie wspierał lewicę, a Warszawie zagłosuje na Adriana Zandberga.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ