Lesbijki w “GW” domagają się, by Polska uznała ich niemieckie małżeństwo: “Będziemy walczyć do końca”

fot: youtube

Gazeta Wyborcza” często porusza temat praworządności i podkreśla, jak ważne jest przestrzeganie polskiej konstytucji. Tymczasem teraz promuje tekst, w którym lesbijki, które zawarły związek małżeński w Niemczech (jedna z nich jest dziennikarką TOK FM) domagają się, aby ich „małżeństwo” zostało uznane przez Polskę. Jest to sprzeczne z polską konstytucją, co potwierdził już Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Będziemy walczyć do końca, nawet przed europejskim trybunałem

— zapowiadają w rozmowie z „Wyborczą” kobiety.

W „GW” przestawiono, jak kobiety się poznały – było to w 2016 roku, podczas Czarnego Protestu. Jest to „niezwykle” romantyczna historia…

Wypatrzyłam Emi spośród tysiąca kobiet. Waliła w bęben, krzyczała

— mówiła Agata Kowalska, dziennikarka TOK FM.

Kiepski small talk to był. Po prostu dała mi wodę

— dopowiedziała Emilia Barabasz, warszawska adwokatka. Kobiety twierdzą, że ich homoseksualny związek to rodzina.

Kobiety wzięły ślub cywilny w Berlinie w sierpniu 2018 roku. Jednak Urząd Cywilny w Polsce odmówił transkrypcji. Lesbijki odwołały się do wojewody, a ten również odmówił. Kobiety nie dały za wygraną – złożyły skargę na decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten podtrzymał decyzję wojewody, prezentując przy okazji nie pozostawiające wątpliwości uzasadnienie.

Zdaniem wojewody transkrypcja aktu małżeństwa zawartego między osobami tej samej płci nie jest możliwa. Jest to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Sąd to stanowisko podziela

— podkreślił sędzia Grzegorz Rząsa. Zaznaczył, że to jest niezgodne z konstytucją.

Konstytucja ma prymat nad umowami międzynarodowymi

— zaznaczył sędzia. Do lesbijek taka argumentacja nie trafiła – odwołały się do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Zapowiadają, że jeśli również on potwierdzi, iż ich żądania są niezgodne z konstytucją, to odwołają się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Widać, że najwyraźniej w redakcji „Gazety Wyborczej” występuje problem ze zrozumieniem art. 18 polskiej konstytucji, który mówi o tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny znajdujący się pod szczególną ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

wpolityce.pl/warszawa.wyborcza.pl

PODZIEL SIĘ