Szokujące kulisy kolejnego reprywatyzacyjnego przekrętu! W tle transakcja nazistów oraz milionowe kwoty dla Roberta N. i jego świty

Komisja Weryfikacyjna uchyliła decyzje reprywatyzacyjne w sprawie nieruchomości przy ulicy Borzymowskiej. W czasie wojny ta nieruchomość była przedmiotem obrotu nazistów, a po latach milionowe odszkodowania otrzymali Robert N. oraz jego najbliżsi współpracownicy. W sumie obłowili się na 7 milionów złotych. Wiele wskazuje na to, że urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, w 2011 roku, nie „zauważyli”, że nielegalną nazistowską transakcję można uznać za niebyłą. Pieniądze do kieszeni ludzi Roberta N. płynęły także z tego powodu, że jak ujawniliśmy w tygodniku Sieci, część urzędników była skorumpowana. O korupcyjnym procederze wokół działki przy Borzymowskiej, jako pierwszy poinformował portal wPolityce.pl.

Mieliśmy do czynienia ze sprzedażą działki przez rodzinę volksdeutschów i wysokiej rangi oficera niemieckiego. To był typowy nazistowski akt mający na celu przekazywanie polskich nieruchomości w ręce niemieckie,. Czy i tym razem Warszawa zaskarży decyzję i będzie broniła nazistowskiego aktu prawnego. 1,5 miliona złotych wydała już na zaskarżanie decyzji. Ciekawe, czy będzie wydawała pieniądze na obronę nazistowskich aktów prawnych

– mówił Wiktor Klimiuk po przedstawieniu decyzji komisji.

Komisja zdobyła wiele unikalnych dokumentów z czasu okupacji. My jako komisja zajrzeliśmy głęboko w archiwa Prezydenci Trzaskowski i Rabiej mogą iść do sądu z tymi dokumentami, które odkryliśmy i stwierdzić, że ta transakcja jest nieważna. Zobaczymy, czy Trzaskowski zdecyduje się podważyć akt okupacyjnej Warszawy. To bardzo ciekawa kwestia

– podsumował Sebastian Kaleta, Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej.

Sebastian Kaleta podkreślał, że w trakcie wydawania decyzji w sprawie Borzymowskiej, urzędnicy popełniali rażące błędy proceduralne. Możliwe, że nie odbywało się to przypadkowo. Wiele wskazuje, że w grę wchodziły olbrzymie łapówki. Robert N. i jego grupa mogli zarobić na tych działkach nawet kilkadziesiąt milionów złotych.

Miasto powinno wystąpić o zwrot tych środków

– podkreślał przewodniczący Kaleta.

W maju ubiegłego roku , portal wPolityce.pl ujawnił wyjaśnienia Janusza P. przed prokuratorami. Biznesmen był głównym wspólnikiem Mec. Roberta N. Obaj trafili do aresztu , w związku z przekrętami reprywatyzacyjnymi. Wkrótce odbędzie się ich proces.

Janusz P. ze szczegółami wyjaśniał prokuratorom jak wyglądały kulisy kolejnych przekrętów, których dopuszczał się z mec. Robertem N. Opisywał szczegóły i genezę decyzji o wejściu w reprywatyzacyjny „deal”.

Po pewnym czasie Robert N. oznajmił mi na zasadzie swoistego ultimatum, że on w to wchodzi i będzie płacić łapówki, a ja mogę zostać z tymi swoimi podzielonymi działkami. Ja wtedy zrozumiałem , że don zaraz dostanie pieniądze z BGN i zacznie skupować nowe roszczenia dla B., M. (znany handlarz roszczeniami i nieruchomościami, który niedawno zeznawał przed Komisją Weryfikacyjną – red.), albo od swoich klientów , a ja zostanę z niczym

– tłumaczył prokuratorom Janusz P.

Podjąłem wówczas decyzję, że też będę płacił łapówki. Łapówki za Borzymowską określone były na początku kwotowo – pierwsza to było 3,5 mln. złotych lub 4 mln. złotych. Ja te pieniądze zapłaciłem N. w styczniu 2012 roku. Przekazałem je w gotówce w transzach, bo to objętościowo była bardzo duża pieniędzy. Pieniądze pochodziły z decyzji odszkodowawczych wydanych w listopadzie 2011 roku.(…). Zawsze Robert N. zapewniał mnie, że om płaci rodzinie R. tyle samo co ja. Później łapówki określono już procentowo – to było 50 proc. przelanego na konto odszkodowania

– zeznał Janusz P.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ