Lewica chce Centrum Upowszechniania Nauki we Wrocławiu i wyższych nakładów na szkolnictwo wyższe i naukę

Z okazji rozpoczęcia roku akademickiego Lewica zaprezentowała postulaty dla szkolnictwa wyższego i nauki. Wśród propozycji znalazły się m.in. powołanie Centrum Upowszechniania Nauki, zwiększenie finansowania oraz rozbudowa systemu stypendialnego.

Do Wrocławia powrócili studenci, a od jutra rozpoczną się zajęcia na uczelniach wyższych w całej Polsce. Tymczasem według środowiska akademickiego rosną problemy po wprowadzeniu w życie tzw. reformy Gowina: dalsza biurokratyzacja uczelni, brak środków na upowszechnianie nauki i badania, likwidacja naukowego etosu niezależności i podporządkowanie jednostek arbitralnie ustalonym wymogom efektywności, niski poziom partycypacji kadry w zarządzaniu uczelnią. Kandydaci Lewicy przedstawili dzisiaj swoje postulaty dla szkolnictwa wyższego, które mają naprawić wyrządzone szkody.

“Wiedza nie jest produktem rynkowym, ale dobrem wspólnym, które służy nam wszystkim. Dlatego państwo powinno inwestować w jej upowszechnianie, a jest odwrotnie: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmniejsza lub likwiduje dotacje na ten cel, także na Dolnośląski Festiwal Nauki, który odwiedza rocznie 140 tys. osób ” – powiedział dr Robert Maślak, biolog i wykładowca akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim, startującym do Sejmu z listy Lewicy z 13 miejsca. – “Dlatego chcemy powołać we Wrocławiu Centrum Upowszechniania Nauki – międzyuczelnianego ośrodka, której celem byłaby popularyzacja osiągnięć i dokonań naukowych pracownic i pracowników wrocławskich uczelni oraz inicjowanie i realizowanie programów poprawy jakości życia publicznego. Wzorem może być powstałe 2 tygodnie temu Centrum Współpracy i Dialogu na Uniwersytecie Warszawskim”.

“Podstawą finansowania badań stały się granty – powstał już termin “grantoza”. Mamy do czynienia z wąskim kanałem finansowania badań, czesto stale tych samych osób, niezależnie od uzyskiwanych wyników” – powiedziała dr Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, badaczka społeczna startująca do Sejmu z ostatniego miejsca na liście Lewicy. – “W Polsce ok. 15% złożonych wniosków otrzymuje finansowanie. Aby system grantowy był skuteczny ten wskaźnik powinien wynosić 30%-35%. Musimy skończyć z sytuacją, gdy uzyskiwanie grantów jest dla instytutów ważniejsze niż publikowanie badań naukowych, bo tylko dzięki grantom mogą istnieć. W obecnym modelu granty powinny być uzupełnieniem finansowania badań, a nie jego podstawą. Dlatego zwiększymy na badania i rozwój ponad dwukrotnie, do poziomu ponad 2% PKB. Zwiększymy znacząco płace pracowników uczelni”.

Dodatkowo Lewica postuluje rozwój programu stypendialnego, wsparcie dla uczelni regionalnych oraz zwiększenie demokracji i przejrzystości procedur na uczelniach, połączone z odbiurokratyzowaniem pracy naukowej.

“Ustawa 2.0 to likwidacja naukowego etosu niezależności i podporządkowanie biurokratycznym wymogom efektywności” – skrytykował wprowadzone przez Gowina zmiany dr Robert Maślak. – “Standardów dobrej nauki nie da się narzucić z zewnątrz. Nauka musi być wolna”.

PODZIEL SIĘ