Europeizacja ochrony prawnej zwierząt w Polsce

pixabay.com

4 października, w dniu św. Franciszka, obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt. Jako że przypada on w tym roku w Polsce podczas parlamentarnej kampanii wyborczej warto podsumować działania rządzącej partii – Prawa i Sprawiedliwości – na rzecz zwierząt

Prawo i Sprawiedliwość w listopadzie 2017 r. złożyło w Sejmie rewolucyjny projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, którego celem było m.in. wzmocnienie ochrony prawnej zwierząt oraz poprawa ich szeroko rozumianego dobrostanu. Zmiany w ustawie miały objąć m.in.: wprowadzenie obowiązku oznakowania psów i utworzenia centralnego rejestru; rozszerzenie katalogu czynów uznanych za znęcanie się nad zwierzętami; wprowadzenie zakazu utrzymywania psów na łańcuchach; wprowadzenie zakazu chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskiwania z nich futer; wprowadzenie zakazu uśmiercania zwierząt gospodarskich bez uprzedniego pozbawienia świadomości oraz wprowadzenie wyjątku w tym zakresie, dotyczącego tzw. uboju rytualnego, ale z zakazem używania tzw. klatek obrotowych; wprowadzenie określenia psa rasowego oraz kota rasowego w celu wyeliminowania istnienia pseudo-hodowli; doprecyzowanie obowiązków gmin dotyczących realizacji programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt; podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzęciem lub zabicie go; wzmocnienie uprawnień organizacji społecznych w inicjowaniu i przystępowaniu do postępowań sądowych; wprowadzenie zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach.

Uzasadnienie projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt autorstwa PiS z 2017 r. zawierało wiele wartych zapamiętania argumentów. O zakazie utrzymywania psów na łańcuchach napisano: „W XXI wieku społeczeństwo zna już humanitarne i etyczne sposoby bezpiecznego dla otoczenia utrzymywania zwierząt. (…) Na tym etapie ewolucji, człowiek winien uzmysłowić sobie, że łańcuch nie jest właściwym zabezpieczeniem ani psa, ani rewiru, którego pies ma pilnować”. Podano, że zakaz utrzymywania psów na łańcuchach obowiązuje na Węgrzech, Austrii oraz krajach skandynawskich. Omawiając zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach przytoczono opinię Komitetu Psychologii Polskiej Akademii Nauk o szkodliwym wpływie na rozwój i wychowanie dzieci i młodzieży cyrków z udziałem zwierząt oraz wskazano, że ze względu na niemożliwość zapewnienia w nich zwierzętom warunków odpowiednich dla ich zdrowia fizycznego jak i psychicznego jedynym środkiem pozwalającym na ochronę zwierząt jest całkowity zakaz ich wykorzystywania w cyrkach. Zakaz taki obowiązuje w Grecji, Bośni i Hercegowinie, na Cyprze i Malcie. Zakaz wykorzystywania zwierząt dzikich wprowadziły: Finlandia, Austria, Szwecja, Chorwacja, Holandia, Węgry, Belgia, Słowenia, a od 2020 r. zacznie obowiązywać w Wielkiej Brytanii. Uzasadniając zakaz hodowli i chowu zwierząt w celu pozyskiwania futer zacytowano prof. Andrzeja Elżanowskiego wskazującego, iż zwierzęta futerkowe to inteligentne, wrażliwe ssaki o porównywalnych z kotami i psami potrzebach i doznaniach. Przytoczono opinię prof. dr hab. Wojciecha Pisuli z której wynika, że tylko całkowity zakaz hodowli zwierząt w celu pozyskiwania futer jest jedynym rozwiązaniem pozwalającym uchronić je przed bólem i cierpieniem i powinien być wprowadzony w każdym cywilizowanym państwie. Podano, że zakaz hodowli zwierząt na futra obowiązuje w Austrii, Chorwacji, Wielkiej Brytanii, Bośni i Hercegowinie, Słowenii, Holandii. Wreszcie powołując się na Europejską Federację Lekarzy Weterynarii oraz Polskie Towarzystwo Etologiczne nadmieniono, że ubój dokonywany poprzez podrzynanie gardła i wykrwawianie bez pozbawienia świadomości jest w najwyższym stopniu niehumanitarny i powoduje zadawanie zwierzętom trudnych do wyobrażenia męczarni.

Prawo i Sprawiedliwość w 2018 r. wprowadziło pozytywne nowelizacje w ustawach dotyczących zwierząt. Ustawą z dnia 6 marca 2018 r. o zmianie Ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy – Kodeks karny m.in. podniosło górną granicę zagrożenia karą za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi z 2 do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem z 3 do 5 lat oraz umożliwo sądowi orzeczenie wobec sprawcy zakazu (od roku do lat 15) posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt, w przypadku popełnienia przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem orzeczenie zakazu posiadania zwierząt będzie obligatoryjne. Ustawą z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie Ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw m.in. zakazało szkolenia psów myśliwskich i ptaków łowczych na dzikich zwierzętach, udziału dzieci i młodzieży do 18 roku życia w polowaniach oraz odstrzałów redukcyjnych zwierząt w parkach narodowych i rezerwatach przyrody w formie polowań zbiorowych, z nagonką i udziałem psów oraz nęcenia zwierząt.

W programie wyborczym PiS „Polski model państwa dobrobytu” z 2019 r. w rozdziale 5. czytamy, że celem polityki PiS jest, by polskie rolnictwo w możliwie największym stopniu zachowywało dobrostan zwierząt. Dla realizacji tego postulatu PiS chce wprowadzić kompleksowy program wsparcia dla naturalnej hodowli zwierząt „Dobrostan plus”. Jego głównym celem jest ograniczanie wielkoprzemysłowego chowu zwierząt i wyeliminowanie transportu długodystansowego zwierząt. Służyć temu mają preferencje dla małych gospodarstw rodzinnych o ograniczonej liczbie zwierząt hodowanych w naturalnych warunkach dobrostanu i sprzedających swoje zwierzęta do uboju do zakładów w odległości nie większej niż np. 50 km oraz preferencje dla przetwórców stosujących humanitarne metody transportu i uboju (nieprowadzących uboju rytualnego).

Prezes PiS Jarosław Kaczyński był wśród sygnatariuszy projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt z 2017 r. W tym też roku wystąpił w spocie Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt „Viva!” promując zakaz hodowli zwierząt na futra jako drogę do „europeizacji Polski”. „Nie możemy być krajem drugiej kategorii. My rzeczywiście musimy być prawdziwą Europą” – podkreślał prezes PiS. Jarosław Kaczyński wielokrotnie też negatywnie wypowiadał się na temat polowań (vide wywiad dla Onet.pl z dnia 17.03.2017 r.), interweniował w sprawie odstrzału łosi (2017 r.) i likwidacji stada dziko żyjących krów z Deszczna (2019 r.), przekazał „Atlas kotów” ze swoim autografem na aukcję na rzecz TOZ w Krakowie (2017 r.).

Postawa wobec zwierząt nie jest naszą prywatną sprawą. Ma ona bowiem implikacje w naszym stosunku do kwestii społecznych, ekonomicznych, prawnych czy ekologicznych, a tym samym przejawia się w sferze publicznej. W tej zaś działają partie polityczne pretendujące do wpływania na całokształt rzeczywistości. Partie powołujące się na chrześcijańskie dziedzictwo powinny uwzględniać nauczanie Kościoła katolickiego o stworzeniu, obejmujące również zwierzęta. Chrześcijanie są wezwani do troszczenia się o potrzeby zwierząt (vide Prz 27, 32). Papież Franciszek w encyklice „Laudato si. W trosce o wspólny dom” podkreśla, że z faktu bycia stworzonym na Boży obraz i nakazu czynienia sobie ziemi poddaną nie można wywnioskować absolutnego panowania nad innymi stworzeniami”. Co więcej, według Franciszka, wygodna obojętność i bierność wobec krzywd im wyrządzanych jest, podobnie jak despotyczna dominacja nad nimi, niegodna chrześcijan. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby prawica oddawała walkowerem kwestie traktowania zwierząt środowiskom lewicowym. Mam więc nadzieję, że po wygranych wyborach Prawo i Sprawiedliwość znowelizuje ustawę o ochronie zwierząt w duchu swojego projektu z 2017 r. Byłaby to również prawdziwa europeizacja ochrony prawnej zwierząt w Polsce, o której wspominał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

autor: Agnieszka Kanclerska, Wrocław

PODZIEL SIĘ