Zimna wojna magistratu z niepełnosprawnymi ?

Dlaczego Wrocław nie chce objąć dzieci niepełnosprawnych troską, jak wszystkich innych zdrowych uczniów? Dlaczego nie mają własnej autonomicznej siedziby, przystosowanej do ich dysfunkcji?

Rodzice dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową nie ustają w polubownym załatwieniu spawy.

Chcemy tylko wywiązania się pana prezydenta ze swoich obowiązków. Prezydent Rafał Dutkiewicz oszukał nas. Przez tyle lat przekonywał, że los naszych dzieci leży mu na sercu i wybuduje nową szkołę, potem mówił już tylko o modernizacji z istniejących zasobów gminy.

Nowy prezydent Jacek Sutryk podjął z nami zimną wojnę. Realizuje jakieś cele, które nie sposób zrozumieć. Inne wiadomości przekazuje do mediów, inne do nas.

Mówią, że szkoła jest nieefektywna a radni godząc się na to skazali nasze dzieci na nieustający stres i poniżenie. Tym samym rozbito zespół rehabilitantów i nauczycieli. Dzieci rozdzielono. Pan prezydent Jacek Sutryk sukcesywnie i uparcie niszczył dobre dzieło, tworzone przez nas od 50 lat. Nam chodzi o to, aby istniała kolejne 50 i służyła następnym pokoleniom.

Miasto dopiero teraz podało informację , iż Zarząd Inwestycji Miejskich pracuje nad dokumentacją projektową budowy windy dla niepełnosprawnych uczniów przy ul. Parkowej.

Tym samym przyznali się do błędu. Naprędce szykowali miejsca w obydwu szkołach. Nikt nie przemyślał o rozmieszczeniu dzieci w klasach oraz to, jak będą uczyć się, jak poruszać na wózkach i te z dużymi problemami z chodzeniem. Zamontowany schodołaz nie daje rady. Przemieszczanie trwa długo a wózek nie mieści się między piętrami. W pierwszym dniu dziewczynka nie mogła nim wjechać do klasy, bo zablokował się na półpiętrze. Pani dyrektor przy Parkowej , ale również panu dyrektorowi przy ul. Kamiennej, po prostu narzucono przyjęcie dodatkowych uczniów. Budynki nigdy nie były przeznaczone dla takich dzieci, jakie my mamy.

Winę ponosi prezydent miasta i jego urzędnicy ale nie widać aby ktokolwiek z nich był tą kwestią przejęty. Pan prezydent ciągle nie zdaje sobie sprawy ile krzywdy wyrządził najsłabszym wrocławianom.

Czujemy się zakładnikami jego urażonych ambicji i karygodnej nieumiejętności przyznania się do błędu. Czy prezydent, któremu leży na sercu dobro jego obywateli będzie do nich mówił, że on wie lepiej co jest dobre dla naszych dzieci?

Wiceprezydent Renata Granowska i dyrektor Departamentu Edukacji Jarosław Delewski mówili, że przeznaczyli odpowiednie pieniądze na dostosowanie pomieszczeń, w obuydwu placówkach szkolnych. Wasze dzieci miały mieć zapewnione dobre warunki.

Mówimy o chorych dzieciach, specyficznych. Ich rozwój fizyczny jest zachwiany a emocjonalny skokowy. Im potrzeba stabilizacji, której nie mają. Nakłady? ! One nie poszły na dostosowanie pomieszczeń dla dzieci, tylko uzupełnienie pewnych braków, które miały obydwie placówki. Pieniądze wydano na drzwi ale nie wszystkie.

Sale na ul. Parkowej zostały jedynie posprzątane, warunki nadal przypominają XIX wiek. Umieszczenie dzieci w takim miejscu odbieramy jako szykany, które mają skłonić rodziców do zabrania swoich dzieci z naszej szkoły. W tym celu również wstrzymano nabór do klasy I. To jest cicha i podstępna likwidacja.

Z obserwacji wynika, że informacje podawane przez miasto o 600 tysiącach wydanych na remonty w czasie wakacji aby polepszyć warunki w obu ośrodkach mijają się z prawdą. Nie wiem w której placówce wymieniona okna lub drzwi???

Informacje, które podało miasto odnośnie prac poczynionych w obu budynkach nie znajduje odzwierciedlenia z rzeczywistością. Kuriozalne jest podawanie deratyzacji, ozonowania, paliwa, wypłat, odprawa dla zwalnianych nauczycieli jako sposobów podniesienia standardów edukacji.

Jak wygląda sutuacja prawna środka?

Na Lutra pozostał tylko adres. Dyrekcja, kadry, sekretariat mieści się w budynku SOSW nr 10 przy Parkowej.

Problemy prawne związane są z sytuacją taką iż adres SOSW nr 1 pozostał na Lutra a my bezprawnie jesteśmy umieszczeni w 2 budynkach.

Sytuacja formalno- prawna jest ogromnie trudna i zagmatwana.

Miasto planując przenieść placówki nie przegłosowało w terminach ustawowych zmiany siedziby placówki.

Sytuacja obecna jest taka, że adres SOSW nr 1 obowiązuje ul. Lutra a rzeczywistość jest taka, że ośrodka tam nie ma.

Uczniowie posiadają legitymacje z adresem Lutra a nauczyciele nie posiadają informacji dotyczących zmiany ich miejsca pracy.

Prosta sprawa związana z ubezpieczeniem stała się raczej trudna do rozwiązania.

Na stronie Ośrodka (www.sosw1.wroc.pl) znajduje się informacja o obecnej organizacji placówki.

 

PODZIEL SIĘ