Talent talentem, ale lewicowy światopogląd otwiera dziś wiele drzwi. Tokarczuk będzie nauczać o Polakach jako „mordercach Żydów”?

foto: fb

Taka wizja Polski podoba się światu! Taka jest promowana i nagradzana najwyższymi nagrodami. Nobel literacki dla Olgi Tokarczuk wpisuje się w ten nurt. Z międzynarodowym mandatem będzie mogła sprawniej pisać naszą historię na nowo, jako kraju kolonizatorów, właścicieli niewolników i morderców Żydów.

Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników, czy mordercy Żydów. Myślę, że trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy

— stwierdziła Olga Tokarczuk, odbierając w 2016 roku Nagrodę Literacką „Nike” za „Księgi Jakubowe”. Podpisała też „Manifest Niepodległej”, niby apolityczny, a jakże skrajnie osadzony w opozycyjnych realiach walki z rządem Zjednoczonej Prawicy. Agitowała na rzecz Strajku Kobiet i Czarnych Marszów, przekonując że kobiety wciąż walczyć muszą o swoje prawa.

Tokarczuk jest też autorką przedmowy do polskiego wydania książki Judith Butler pt. „Gender Trouble” tzw. biblii genderyzmu, którą w 2008 roku wydała „Krytyka Polityczna” pod tytułem „Uwikłani w płeć”.

Książka Butler jest lekturą fascynującą i inspirującą. Czasami trochę brutalnie wytrąca nas z zastałych kolein myślenia i dość energicznie popycha do przodu. Wszak żyjemy w kraju, gdzie z trudem przyjmuje się myślenie w kategoriach płci biologicznej i płci kulturowej, gdzie świetnie się ma dobra, boża arytmetyka: istnieją dwie płcie i jedna prawda. W każdej zaś codziennej gazecie znajdziemy opowieści o tym, co jest „naturalne”, a co nie , co „zgodne z naturą”, a co pozostaje dewiacją i patologią. Tu „Uwikłani w płeć” domagają się, żeby pójść dalej, w rejony, w których praktyczne zastosowanie zawartych tam intencji stałoby się prawdziwą rewolucją, społeczną i cywilizacyjną

— pisze Tokarczuk we wstępie do książki czołowej walczącej feministki.

Można się spodziewać, że w to „pisanie historii od nowa” Olga Tokarczuk zaangażuje się teraz jeszcze bardziej. Międzynarodowa nagroda zobowiązuje. Zwłaszcza taka. Może nawet wraz z laureatem pokojowej nagrody Nobla – Lechem Wałęsą – stanie ramię w ramię, by jeszcze bardziej mobilizować do walki o nowy świat. Lewicowi artyści są dziś w cenie. Osadzenie swojej twórczości i społecznej aktywności w antykonserwatywnym, lewicowym czy feministycznym nurcie podbija punktację. Zadaniem świata sztuki i literatury jest formowanie postaw, ukazywanie świata, inspirowanie działań. Im więcej lewicowego przekazu, tym łatwiej będzie zbudować nowy ład.

autor: Marzena Nykiel

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ