Był strajk generalny, teraz będzie strajk włoski

Dzisiaj pod Pręgierzem Międzyszkolny Komitet Strajkowy zorganizował pikietę pn. MEN do tablicy. W Rynku pojawili się politycy i samorządowcy, także przedstawiciele szkół i młodzież szkoły gastronomicznej. Straszono generalnym strajkiem.

Powtórzono postulaty głoszone podczas ogólnopolskiego strajku nauczycieli w kwietniu. Przekonywano o słuszności podjęcia strajku włoskiego, bowiem „profesja nauczyciela już dawno straciła na prestiżu”. Głos zabrali uczniowie, absolwentka gimnazjum i licealista, którzy powiedzieli, że są ofiarami systemu edukacji, który „odczuli na własnej skórze”.

Generalny strajk nic nie dał i dlatego należy się stowarzyszać, by być jednością, by walczyć o większe uposażenie. Wspólnie z rodzicami, uczniami i nauczycielami musimy mówić – w szkole jest źle, mówiła jedna z organizatorek.

Mamy dość przeładowanych podstaw programowych. Ani uczniowie, ani nauczyciele nie chcą z nimi pracować. Mamy dość podwójnego rocznika, we Wrocławiu rekord, to 19 klas pierwszych (…) Wszyscy dobrze wiemy, że ten problem dotknął całą Polskę.

Dzisiaj, oprócz nauczania, każdy pedagog jest zobowiązany do wykonywania dodatkowych zajęć, i trzeba wyraźnie powiedzieć, do tych obowiązków przyzwyczajano nas przez lata, choć nawet w minimalnym stopniu nie wynikają one z kodeksu pracy, powiedziała Anna nauczycielka szkoły podstawowej ze Śródmieścia.

Ciągle pracujemy więcej, niż mamy zapłacone a pracę, często zabieramy do domu. To jest nasz wolny czas, który moglibyśmy przeznaczyć dla swoich bliskich a nie uzupełnianie danych statystycznych, itp. Rulon grzechów, który napisali wrocławianie w kwietniu został przekazany do MEN ale dzisiaj trzeba go uzupełnić o jeszcze więcej uchybień. Tak samo jak dzienniczek uwag dla minister Zalewskiej. Chcemy otrzymać wynagrodzenie za nauczanie, dlatego potrzebny jest katalog naszych obowiązków, zgodnie z którym praca równa się płaca a to, co dodatkowo zaproponuje dyrekcja, musi być dobrowolne i też zapłacone.

Dość wykorzystywania naszego czasu wolnego. Chcemy uczyć w 40 godzinnym systemie pracy. Mamy dążyć do tego aby dzieci i młodzież chciały być świadomymi i wartościowymi obywatelami. Jeśli sami nie czujemy się dowartościowani, trudno przekazywać młodym pokoleniom idee, których nie mamy.

Strajk włoski to na dzisiaj najlepsza forma strajku, którą w porozumieniu ze środowiskami nauczycielskimi w całej Polsce wybraliśmy aby realizować tylko podstawy programowe. Nie będzie dodatkowych zajęć w kołach zainteresowań, nie będziemy wyjeżdżać na wycieczki zielone szkoły. Co będzie dalej, nie wie nikt.

 

PODZIEL SIĘ