Stachowiak-Różecka pokonała Schetynę. Posłanka przyznaje: Byłam zaskoczona. Miałam w poniedziałek miłą niespodziankę

schetyna4.png

To nie jest najlepszy czas dla Grzegorza Schetyny. Nie dość, że Platforma Obywatelska przegrała kolejne wybory, to jej lider przegrał we Wrocławiu rywalizację z Mirosławą Stachowiak-Różecką. Kandydatka PiS zdobyła aż 91 236 głosów, gdy Schetyna jedynie 66 859. Jak smakuje takie zwycięstwo? Portal wPolityce.pl spytał o to, samą zainteresowaną.

 

Jak smakuje takie zwycięstwo? Słodko. Chcę podkreślić, że nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie praca zespołowa. Dziękuję przede wszystkim wyborcom, którzy zdecydowali się na postawienie krzyżyka przy moim nazwisku. To sprawiło, że mogę dziś cieszyć się tym wynikiem

—podkreśliła posłanka.

Dziękuję wszystkim kolegom, którzy kandydowali do Sejmu i ciężko pracowali. To dało nam wszystkim dobry wynik w tym trudnym okręgu. Dziękuję również kandydatom do Senatu, którzy się do tego wyniku przyczynili

—dodała.

Czy Stachowiak-Różecka była zaskoczona osiągniętym wynikiem?

Przyznaję, że byłam, bo moja uwaga była skupiona na kampanii, a nie rywalizacji „jedynek”, co raczej interesuje media. Po prostu robiłam swoje. Z drugiej strony, jako szefowa okręgu, koncentrowałam się na tym, aby pomóc innym kandydatom z listy się zaprezentować. Rywalizacja „jedynek” zeszła na drugi plan i miałam w poniedziałek przed południem naprawdę miłą niespodziankę

—przyznała polityk.

Stachowiak-Różecka przyznała jednocześnie, że zaskoczyło ją to, że Prawo i Sprawiedliwość nie zdołało obronić większości w Senacie.

Tak, to mnie zaskoczyło. Jednak nie widzę tego w czarnym barwach. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam nie szyldy partyjne, ale wierzę w mądrość tych, którzy zdobyli mandaty senatorskie, że będą rozumieć, że reprezentują swoich wyborców, którzy oczekują od nich uczciwej rzetelnej pracy, a nie konfrontacji czy awantur

—powiedziała.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ