Skurkiewicz: “Jestem przekonany, że znajdą się senatorowie opozycji, którzy będą wspierać działania PiS”

wPolityce.pl: Jest pan zadowolony z wyniku PiS w wyborach parlamentarnych?

Wojciech Skurkiewicz, wiceszef MON, przyszły senator z ramienia PiS: Wynik PiS był imponujący. Zanotowaliśmy w skali kraju ponad 2-milionowy przyrost głosów w stosunku do wyborów z 2015 roku. Dzisiaj się trzeba bardzo cieszyć z tego, że Polacy tak chętnie poszli do urn wyborczych i głosowali. Żadna partia po 1989 roku, poza PiS, nie miała możliwości konstruowania rządu samodzielnie, a my robimy to już drugi raz.

W Senacie PiS-owi jednak nie udało się uzyskać większości.

Ta rywalizacja przebiegała w dwóch blokach. Z jednej strony był PiS, a z drugiej anty-PiS. Kandydaci opozycji byli często wspierani przez lokalnych włodarzy. Jednak przypomnę, że mimo wszystko PiS jest zwycięzcą wyborów do Senatu. Mamy 48 senatorów, to najlepszy wynik ze wszystkich komitetów.

Łącznie jednak niewielką większość w Senacie uzyskują senatorowie związani z opozycją. Panu akurat udało się zdobyć mandat senatora, ale czy dostrzega pan jakieś błędy w kampanii senackiej PiS? Czy też za jedyną przyczynę przegranej uważa pan skuteczne zjednoczenie się opozycji przeciwko PiS?

Za wcześnie, aby mówić o błędach – ja takowych nie dostrzegam. Sztab wyborczy PiS pewnie niebawem pochyli się nad tym, co się stało 13 października. Być może powinna być lepsza współpraca między kandydatami PiS do Sejmu i do Senatu. Wydaje się, że w niektórych okręgach z tym bywało różnie. Wzorcowo przebiegało to chociażby w okręgu, w którym ja startowałem, czyli w okręgu nr 50, czy w okręgu nr 49, w którym startował marszałek Stanisław Karczewski. Nasze kampanie prowadziliśmy praktycznie wspólnie z posłami.

Liczy pan, że w Senacie uda się Państwu spokojnie współpracować z senatorami opozycji?

Zachęcamy wszystkich, szczególnie w Senacie, do daleko idącej współpracy, jeśli chodzi o naprawę Polski. Dużo jest jeszcze do zrobienia. Jesteśmy otwarci na każdego, kto chce wspólnie pracować dla dobra Polski i wspierać realizację programu nakreślonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Absolutnie nie zamykamy się na nikogo. Zobaczymy, jak zostanie skonstruowana większość senacka.

Czy to zapowiedź jakiegoś transferu politycznego w Senacie?

Nic o tym nie wiem, natomiast zachęcam wszystkich do współpracy przy realizacji programu i zmian, które przyczyniają się do tego, że Polakom żyje się lepiej. Senat jest taką izbą, która ma zupełnie inne wyczucie polityczne niż Sejm. Spór polityczny jest tam na innym poziomie. W Senacie jest wielu zacnych polityków, którzy podchodzą do polityki bardzo racjonalnie. Jestem przekonany, że znajdą się senatorowie opozycji, którzy będą wspierać działania PiS.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ