Kobieta okradała swoich pracodawców.

Piotr Drabik, CC BY 2.0, Flickr

Policjanci z Wrocławia zatrzymali 32-letnią kobietę, podejrzaną o okradanie pracodawców. Jej łupem padały kubki, szklanki, talerzyki, opakowania z kawą, słodycze, syropy, a nawet spieniacze do mleka. Kobieta podejrzana jest o kradzież pieniędzy z utargu oraz wyposażenia okradanych lokali gastronomicznych. Łączne straty wszystkich poszkodowanych osób szacowane zostały na ponad 70 tysięcy złotych. Za popełnione przestępstwa 32-latce grozić może teraz kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Grabiszynek mogą pochwalić się kolejnym sukcesem w walce z przestępczością przeciwko mieniu. Dzięki skutecznej pracy operacyjnej namierzyli, a także zatrzymali 32-letnią mieszkankę Wrocławia, która podejrzewana jest o kilka czynów przestępczych m.in. kradzieże. Jednak cała sprawa miała swój początek od zgłoszenia otrzymanego od właścicielki jednej z kawiarni, mieszczącej się w jednej z południowych dzielnic miasta. Kobieta poinformowała, że ma wrażenie, że z jej lokalu ginie zarówno jego wyposażenie, jak i pieniądze. Wtedy policjanci rozpoczęli sprawdzanie, czy spostrzeżenia właścicielki są trafne…

Doświadczeni funkcjonariusze szybko namierzyli prawdopodobną sprawczynię przestępstwa. Wszystkie dowody świadczyły o winie 32-letniej mieszkanki Wrocławia, pracownicy wspomnianej kawiarni. Została zatrzymana przez kryminalnych z Grabiszynka w czasie pracy i jak się później okazało, na gorącym uczynku. Policjanci sprawdzili bowiem jej torebkę, w której kobieta miała trzy koperty z gotówką. 32-latka przyznała później, że właśnie w taki sposób wynosiła utarg i nie był to jej pierwszy raz.

Kiedy funkcjonariusze pojechali do jej miejsca zamieszkania, ich oczom ukazały się duże ilości produktów, wyniesione wcześniej z kawiarni. W wynajmowanym pokoju 32-latka zgromadziła zabrane z lokalu kawy, herbaty, szklanki, kubki, talerze, syropy, dżemy, słodycze, termometry do potraw, a nawet spieniacze do mleka.

Funkcjonariusze mieli nie lada problem, aby zabezpieczyć cały ten asortyment o wartości ponad 12 tysięcy złotych, który zajął sporą część policyjnego magazynu. Kryminalni zabezpieczyli również gotówkę w wysokości ponad 35 tysięcy złotych. Podczas czynności wyszło na jaw, że 32-latka prawdopodobnie okradała również swojego poprzedniego pracodawcę – właściciela kawiarni mieszczącej się na terenie Bielan Wrocławskich, a nawet współlokatorkę z pokoju obok, której zginęła biżuteria o wartości tysiąca złotych. Poprzedni pracodawca oszacował straty na kwotę ponad 6 tysięcy złotych.

Kobieta usłyszała zarzut kradzieży, aczkolwiek policjanci nie wykluczają, że zarzutów może być więcej, a cała sprawa jest rozwojowa. Na dziś łączne straty wszystkich poszkodowanych osób szacowane są na ponad 70 tysięcy złotych, a w tej sumie zawarte są zarówno straty w utargu, jak i w wyposażeniu okradanych lokali kawiarnianych.

Materiały zebrane przez policjantów kryminalnych z Grabiszynka, zostały przekazane do prokuratury. Na jej podstawie wobec 32-latki zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Sąd wobec kobiety może orzec karę nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP we Wrocławiu

 

PODZIEL SIĘ