Obrzydliwe wywody Hołdysa! “Samozwańczy król mrowiska postanowił przeprowadzić na narodzie zbiorową lobotomię”

holdys_1.jpg

Zbigniew Hołdys, przejęty (a raczej histerycznie wystraszony) sprawę projektu obywatelskiego „Stop Pedofilii”, próbował wznieść się łamach „Newsweeku” na wyżyny erudycji, by w jak najbarwniejszych porównaniach, metaforach, a w końcu historyjkach uderzyć w PiS, broniąc edukacji seksualnej. Wyszło jednak całkowicie – ujmując delikatnie – niesmacznie, a momentami wręcz obrzydliwe!

Zaczęło się od porównania PiS do mrówek, a prezesa Jarosław Kaczyńskiego do króla (królowej?) mrowiska.

W największej jaskini królowa ze swoim orszakiem. Większa, z ogromnym odwłokiem, tylko ona jedna jest zdolna do posiadania potomstwa. Ma tajemną moc inspirowania feromonami tysięcy robotnic do wytężonej pracy, czasem do agresji i potyczek z innymi stadami mrówek, wreszcie – i to jest najważniejsze – do powstrzymywania zdolności prokreacji u podwładnych. Wydaje im zapachami nakaz niedorozwoju płciowego. Sprytne. W wielkim odwłoku magazynuje plemniki na całe lata i rodzi, i rodzi, i rodzi bez końca i bez konkurencji przez 20 lat

— pisze Hołdys. Przepraszamy Czytelników za ten długi passus, ale jest on tak groteskowy, aż wręcz – trzeba to przyznać – niezwykle zabawny. Ale już mniej zabawnie się robi, gdy muzyk przechodzi do atakowania – tak można to odczytać – prezesa PiS.

Nie wiem, czy samozwańczy król naszego mrowiska rozsyła jakieś feromony. Nie widzę, by dźwigał odwłok i miał skrzydełka. Mimo to postanowił przeprowadzić na narodzie zbiorową lobotomię i nakazać nam żyć tak, jak pewien odłam ludzi o szalonych oczach sobie wymyślił

— atakuje, strasząc niczym w powieści fantasy „cywilizacją”, która poi się prawdy, a za jej głoszenie będą zamykanie gazety, szkoły i ludzie, a także… wyłączony zostanie internet.

PiS postanowił wpuścić swoje ołowiane feromony do głów Polaków. Specjalną ustawą wyprostować wszystkim niegrzecznym zwoje w mózgach, uwolnić ich od dociekania i rzetelnej wiedzy

— uderza Hołdys w PiS, choć projekt jest w rzeczywistości… obywatelski.

Na koniec Czytelnicy muszą wybaczyć kolejny przydługi passus, ale jedynie w całości może pokazać całą „głębię” intelektualnego wywodu, którym poprzez „Newsweek” chce się podzielić Zbigniew Hołdys:

”Nie wolno mówić dzieciom, że seks jest przyjemny” – rzucił z ekranu polityczny osiłek Bortniczuk. „Czy gościu został poczęty z obrzydzenia” – skomentowała to Gusia i parsknęliśmy śmiechem. Być może w tej właśnie chwili jego dziecko wpisuje w Google hasło „Sierotka Marysia” i na ekran wskakuje mu kolorowa fotka siedmiu krasnali uwijających się wokół pięknej, roznegliżowanej dziewczyny. Ma tam wszystko naraz: oral, anal i tzw. samolot. Edukacja, którą tatuś preferuje.

Można to podsumować krótko. Obrzydliwość!

wpolityce.pl/”Newsweek”

PODZIEL SIĘ