Belgijscy europosłowie wzywają KE do interwencji ws. przekopu Mierzei. Fotyga: Będziemy bronić tego projektu

fot. pl.freeimages.com

Parlament Europejski, przypomnę, wypowiedział się już w tej sprawie przy okazji rezolucji o Morzu Azowskim – bo wypowiadamy się na temat swobody żeglugi – i takiej swobody żeglugi dla jednostek ani polskich, ani obcych nie było w tym akwenie, więc z tego względu przekop jest bardzo ważny. Jest strategiczny. Jest zgodny z prawem międzynarodowym właśnie dlatego, że zapewnia swobodę żeglugi.

— powiedziała w rozmowie z portalem wPolityce.pl eurodeputowana Anna Fotyga.

wPolityce.pl: Rozpoczynają się prace przy przekopie Mierzei Wiślanej. Belgijscy europosłowie chcą interwencji Komisji Europejskiej. Czy istnieje zagrożenie, że UE zablokuje ten projekt?

Anna Fotyga: Trudno mi powiedzieć. Będziemy bronić tego projektu, ponieważ ma on jak największe uzasadnienie. I strategiczne i ze względów bezpieczeństwa. Jest naprawdę potrzebny. Oczywiście można dyskutować nad kompetencjami. Z mojego punktu widzenia względy bezpieczeństwa są przeważające, ale jeśli chodzi o kompetencje wspólnotowe, to jak rozumiem rząd zadbał o sprawy związane z ochroną środowiska w sposób szczególny. Rozumiem, że mogą być kwestie budzące obawy, zwłaszcza że Federacja Rosyjska bardzo poważnie lobbuje.

Czy to przypadek, że tzw. ekolodzy uaktywniają się praktycznie przy każdym istotnym dla polskiej gospodarki projekcie?

Tutaj nie widzę przypadku. To są interesy.

Kto zyskałby najbardziej na zaniechaniu przekopu Mierzei Wiślanej?

Nie ma wątpliwości, że bardzo zależy Federacji Rosyjskiej. Nic w tym dziwnego, bo jak spojrzymy na historię żeglugi w Zalewie Wiślanym, to widać, że jest to polityka jeszcze wcześniej Związku Sowieckiego a teraz Federacji Rosyjskiej, żeby takim akwenom starać się nadać status akwenu wewnętrznego. To jest trzymanie Polski w pewnym szachu. Parlament Europejski, przypomnę, wypowiedział się już w tej sprawie przy okazji rezolucji o Morzu Azowskim – bo wypowiadamy się na temat swobody żeglugi – i takiej swobody żeglugi dla jednostek ani polskich, ani obcych nie było w tym akwenie, więc z tego względu przekop jest bardzo ważny. Jest strategiczny. Jest zgodny z prawem międzynarodowym właśnie dlatego, że zapewnia swobodę żeglugi.

Tutaj Federacja Rosyjska wydaje się ręka w rękę iść z Berlinem. Niemcom też byłoby na rękę zaniechanie przekopu Mierzei Wiślanej…

Prawdę powiedziawszy ten ruch mnie nie to, że zaskoczył, ale prawdę powiedziawszy myślałam, że już aż takiego dalekiego zasięgu nie będzie, a jak się okazuje jest i różnego typu powiązania interesów zaskakują we współczesnej Europie, w Unii Europejskiej. Pokazują to liczne raporty, w tym raport opublikowany w Londynie, który odnosi się do komunikacji Kremla o tym, w jaki sposób Federacja Rosyjska wpływa na opinie w różnych kręgach elit europejskich.

To czasem może być naiwność, czasem głupota, a czasem coś znacznie poważniejszego.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Wiejak

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ