Pitera widzi Tuska jako kandydata na prezydenta. Krytykuje Kidawę-Błońską: Nie rokuje nadziei

Pitera.png

W Platformie Obywatelskiej temperatura sięga zenitu! Porażka w wyborach parlamentarnych nie poprawiła atmosfery, a politycy odstawieni na boczny tor zaczynają publicznie prać brudy. Jedną z takich osób jest była europosłanka Platformy Obywatelskiej Julia Pitera.

Jej zdaniem, o fotel prezydenta powinien ubiegać się Donald Tusk. Jak dodała, wcale nie ukrywa, że tego własnie by chciała.

Jak patrzę na marazm, który niestety nas ogarnął, to jestem zmartwiona. W opozycji generalnie rzecz biorąc, bo ta opozycja, która zapowiadała współpracę, dość marnie działa. Oczywiście rozumiem, że mniejsze partie opozycyjne, które zdobyły sobie swoją pozycję, również chcą tę pozycję zachować, ale nie mniej, zważywszy na to, że wybory prezydencie są za pół roku, to jest to sytuacja dość – powiedziałabym – dla mnie smutna

— oświadczyła Pitera.

Jednak wielu polityków opozycji mówi w mediach o starcie w wyborach prezydenckich Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, o czym wspomina także sama zainteresowana. Przypomnijmy, że Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła w rozmowie z gazeta.pl, że „ma pomysł” na to, jak pokonać Andrzeja Dudę.

W ocenie Julii Pitery kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej „nie rokuje nadziei w zderzeniu z Andrzejem Dudą”.

Uważam, że jest to kandydatura, która nie rokuje nadziei w zderzeniu z Andrzejem Dudą. Już jest gorzej, prawda, po jakimś czasie w sondażach, a poza tym tylko przypominam, że to, co decydowało w wyborach na końcu, takim gwoździem, była jednak debata

— oceniła Pitera.

Dostało się także Grzegorzowi Schetynie. Zdaniem Pitery, jeśli szef PO nie ma sobie nic do zarzucenia, to powinien stanąć do wyborów na przewodniczącego partii.

To będzie rozliczenie. Rozpisanie jak najszybsze wyborów. Jeżeli Grzegorz Schetyna nie ma sobie nic do zarzucenia, powinien stanąć do tych wyborów i poddać się ocenie członków. To jedyna droga. Im szybciej tym lepiej

— powiedziała Pitera, przypominając, że w powszechnych wyborach Tusk zmierzył się z Gowinem i się tego nie bał.

wpolityce.pl/Radio Plus

PODZIEL SIĘ