UJAWNIAMY. Zarzuty po śmierci dziecka i ochroniarski biznes burmistrza Włoch zamieszanego w korupcję! Sprawdź kim jest zatrzymany przez CBA Artur W.

fot: youtube

Sprawa łapówkarskiej afery, w którą bezpośrednio zamieszany jest Artur W., to niejedyne problemy burmistrza warszawskich Włoch. W sierpniu tego roku prokuratura postawiła zarzuty złamania prawa budowlanego przy inwestycji ścieżki rowerowej, na której zginęła 16-letnia dziewczynka. Zatrzymany wczoraj polityk PO nie jest anonimowym, lokalnym urzędnikiem. W 2011 roku, czasach rządów PO-PSL, został prezesem potężnej spółki ochroniarskiej „Naftor”, należącej do Skarbu Państwa i pracującej dla państwowych potentatów paliwowych. Jego nazwisko kojarzono z próbą prywatyzacji tej spółki.

 

 

Do tragedii, po której Artur W. usłyszał zarzuty doszło w marcu 2017 roku. 16 – latka jechała na rolkach nową, jeszcze nie ukończoną ścieżką rowerową. Na ostatnim odcinku kończył się asfalt. Dziewczynka wypadła ze ścieżki wprost pod koła samochodu. Śledczy uznali, że urzędnicy nie zadbali wystarczająco o bezpieczeństwo. W sprawie oskarżono kilku urzędników, ale Artur W. w rozmowie z mediami uparcie twierdził, ze zarzuty są bezzasadne. Pojawiły się jednak oskarżenia, że to bielańscy (Artur W. pełnił w 2017 funkcję wiceburmistrza Bielan) urzędnicy tak przeprojektowali ścieżkę, że stała się ona śmiertelną pułapką dla jej użytkowników.

Zrozpaczeni rodzice przez ponad rok nie doczekali się od nikogo najmniejszego gestu z wyrazami ubolewania. Wcześniej urząd dzielnicy na własną modłę przerobił projekt ścieżki rowerowej zgłoszony do budżetu obywatelskiego, parł do jej realizacji mimo negatywnych opinii, wreszcie zostawił rozgrzebaną budowę bez oznakowania, że to „droga rowerowa”

– pisała o sprawie stołeczna „Gazeta Wyborcza”, a Artur W. konsekwentnie podkreślał, że nie złamał prawa.

 

Od Artura W. odcinają się teraz jego partyjni koledzy, ale on sam jest osobą niezwykle wpływową w warszawskiej Platformie Obywatelskich. Nie chodzi tu o niedawną aktywność wyborczą i wspólne zdjęcia z kluczowymi politykami PO. Władze PO od dawna darzą go niezwykłym zaufaniem. Artur W., mając zaledwie 35 lat, w 2011 roku, stał na czele potężnej spółki ochroniarskiej „Naftor”. Firma, która formalnie należała do skarbu państwa, była łakomym kąskiem. To  ona obsługiwała państwowych gigantów paliwowych. W lipcu 2012 roku wybuchła afera związana z tajemniczym pomysłem prywatyzacji spółki. Mówiło się wtedy, że za planami prywatyzacji przedsiębiorstwa stać miał właśnie młody, warszawski polityk PO – Artur W. Sprawę opisała m.in. „Gazeta Polska”, interweniowali posłowie.

W związku z przekazanymi przez wyborców oraz ujawnionymi w prasie nieprawidłowościami przy trzeciej już próbie prywatyzacji spółki Naftor sp. z o.o. z siedzibą w Rasztowie zwracam się do Pana Ministra Skarbu – w ramach interwencji poselskiej – z prośbą o niezwłoczne wszczęcie kontroli prowadzonej prywatyzacji i podjęcie innych niezbędnych czynności służbowych zmierzających do wyjaśnienia sytuacji. Spółka Naftor jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo baz paliwowych należących do spółki OLPP sp. z o.o. w siedzibie w Płocku. Spółka spełnia bardzo ważne funkcje ze względu na bezpieczeństwo i interes państwa polskiego poprzez ochronę baz paliwowych, w których magazynowane są rezerwy paliwowe Agencji Rezerw Materiałowych oraz zakładów petrochemicznych. Właścicielem spółki Naftor jest spółka OLPP. Obie spółki są kontrolowane przez podmiot należący w 100% do Skarbu Państwa, tj. spółkę PERN Przyjaźń SA w Płocku. Podstawowym zarzutem formułowanym wobec obecnego prezesa zarządu – Artura W., oraz władz spółki OLPP było takie opracowanie warunków przystąpienia do zakupu udziałów spółki Naftor należących do OLPP sp. z o.o. w Płocku, które eliminowały wolną konkurencję oraz uprzywilejowały jeden konkretny podmiot gospodarczy, prawdopodobnie powiązany z byłym prezesem spółki Naftor – A. M. Pan A. W. został powołany w skład jednoosobowego zarządu spółki Naftor w dniu 10 maja 2011 r. przez radę nadzorczą, w skład której wchodził wówczas pan R. S. – ówczesny prezes spółki PERN SA

– pisała do ministra skarbu, w lipcu 2012 r., poseł Józefa Hrynkiewicz z PiS

Sprawa Artura W. może mieć fatalne konsekwencje dla całe warszawskiej Platformy Obywatelskiej. Ten były skarbnik partii na Ochocie, tajemniczy prezes i obecny burmistrz Włoch zna wiele tajemnic partyjnych. Czy ujawni je w śledztwie?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ