Wiśniewska: Belgijscy politycy, ani ekolodzy nie zatrzymają przekopu Mierzei Wiślanej

Jestem skłonna przychylić się do tezy, że troska belgijskich polityków jest inspirowana przez przedstawicieli totalnej opozycji

— mówi portalowi wPolityce.pl Jadwiga Wiśniewska, europosłanka PiS.

wPolityce.pl: Belgijscy politycy z partii Ecolo wzywają Komisję Europejską do interwencji ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Jak pani to skomentuje?

Jadwiga Wiśniewska: Róbmy swoje. Niech każdy robi to, co do niego należy. Działania podejmowane przez polski rząd są działaniami przemyślanymi, racjonalnymi i słusznymi, które będą miały wpływ na rozwój gospodarczy regionu. Polscy europosłowie nie interweniują w sprawie planów gospodarczych belgijskiego rządu. Niestosowne jest, że w sprawach naszych inwestycji zabierają głos nieznający materii sprawy. Stawiamy na zrównoważony rozwój Polski. Chcemy, żeby Polska rozwijała się równomiernie, żeby nie było Polski A i Polski B, a w tym regionów dotkniętych wyższym wskaźnikiem ubóstwa i bezrobocia. Przekop Mierzei Wiślanej spowoduje ożywienie gospodarcze regionu, da nowe miejsca pracy, stworzy nowe szanse i nowe możliwości dla regionu, a nade wszystko umożliwi swobodną żeglugę dużych statków morskich pomiędzy Zatoką Gdańską, a Zalewem Wiślanym i w ten sposób uniezależni Polskę od Rosji w tym zakresie.

Jak pani sądzi, z czego wynika troska belgijskich polityków o nasz kraj?

Jestem skłonna przychylić się do tezy, że troska belgijskich polityków jest inspirowana przez przedstawicieli totalnej opozycji. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że polscy politycy nie ingerują w plany i działania belgijskiego rządu. Oczekujemy poszanowania naszych praw do decydowania w tym przypadku, jakie działania gospodarcze podejmujemy na terenie suwerennego i niepodległego państwa polskiego.

Tematem belgijskich polityków zainteresowali polscy ekologowie. Jak pani odniesie się do tej informacji?

Odpowiem pytaniem retorycznym: dlaczego ekologowie nie zainteresowali belgijskich ekologów i polityków sprawą awarii w elektrowni „Czajka”? Przez wiele dni ścieki komunalne płynęły do Wisły. Natomiast odpady z niedziałającej spalarni rozwożone są po całym kraju.

Poseł PiS Kazimierz Smoliński odniósł się do interwencji belgijskich ekologów. Napisał: „Belgijscy „ekolodzy” wzywają KE do interwencji w Polsce ws. przekopu Mierzei. Jak to się mówi – uderz w stół a nożyce się odezwą. Inwestycja jest nie na rękę Kremlowi i nagle „ekolodzy” z całej Europy zaczynają protestować. Ale mam dla „ekologów” wiadomość – przekop powstanie”. Jak pani skomentuje te słowa?

Przekop Mierzei Wiślanej na pewno powstanie. Nie przypominam sobie protestów ekologów, kiedy realizowana była inwestycja Nord Stream 1, która naruszała ekosystem Morza Bałtyckiego. Niestety często tzw. ekolodzy wywołują awantury, które mają niewiele wspólnego z działaniami proekologicznymi, a są motywowane politycznie. Wszystkich nas powinna łączyć wspólna troska o zachowanie środowiska dla przyszłych pokoleń. Niestety awanturnictwo polityczne tzw. ekologów szkodzi tej idei.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ