Tusk wybucha na konferencji z Grodzkim. Szef EPL obraża dziennikarkę i staje w obronie sędziów: Mam odruch obrzydzenia. WIDEO

fot: youtube.com

Skandaliczne wystąpienie Donalda Tuska na wspólnej konferencji prasowej z prof. Tomaszem Grodzkim. Marszałek Senatu spotkał się z byłym polskim premierem przy okazji wizyty w Brukseli. Podczas konferencji Grodzki został spytany o senacki zespół, który ma przyjrzeć się wyrokowi TSUE. Dziennikarka, prawdopodobnie z TVP, co wynika z późniejszej histerycznej reakcji Tuska, spytała czy zespół przyjrzy się również sędziom, którzy zatrzymywani są m.in. za jazdę na tzw. podwójnym gazie”. Tusk w odpowiedzi zaatakował dziennikarkę mówiąc, że ma „odruchy obrzydzenia”, gdy słyszy „tego typu argumenty”.

Dziennikarka spytała Grodzkiego, czy senacki zespół przyjrzy się również „całościowo reformie wymiaru sprawiedliwości” i sędziom, którzy występują na protestach obok osób, które mają sądzić. To pytanie rozwścieczyło Tuska.

Nie mogę milczeć, kiedy jestem świadkiem kolejnego etapu, manewru nagonki na polskich sędziów. Bardzo szanuję wolność mediów, ale nie jestem w stanie szanować tego typu działań, które mają na celu zniszczenie polskiego systemu sędziowskiego i systemu sprawiedliwości niezależnego od władzy. Uważam, że sugestie zawarte w pani pytaniu, nie pierwszy raz zresztą w tych mediach, za skandaliczną kontynuację tego niebywałego procesu i ataku władzy politycznej na system sprawiedliwości w Polsce

—krzyczał niemal Tusk.

To kosztuje Polskę naprawdę za dużo i jestem przekonany, że nie jestem odosobniony, w tym odruchu obrzydzenia, jak słyszę tego typu argumenty, szczególnie po tych faktach, które dzięki niezależnym mediom zostały ujawnione, czyli zorganizowania w ministerstwie pana Ziobry urzędników państwowych i wiceministrów do zorganizowania takiego państwowego mechanizmu napadania i oczerniania polskich sędziów

—kontynuował szef EPL.

Ci sędziowie, którzy mają odwagę, a na szczęście jest ich zdecydowana większość, aby przeciwstawić się temu brutalnemu atakowi na polski system sprawiedliwości zasługą na najwyższy szacunek, a nie potok oszczerstw i insynuacji

—dodał.

Mam nadzieję, że to puścicie, chociaż przemawia przeze mnie chyba naiwność

—zakończył.

Pod tymi słowami podpisał się marszałek Grodzki, który wielokrotnie przecież mówił o „współpracy”.

Podpisuję się obiema rękami pod tym, co powiedział przewodniczący Tusk

—zakończył służalczo Grodzki.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ