Dr hab. Czarnek nie ma wątpliwości: „To, co zrobił Sąd Najwyższy, jest zamachem na praworządność w Polsce”

Sąd Najwyższy nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej do kwestionowania legalności KRS działającej w oparciu o obowiązującą ustawę uchwaloną przez demokratycznie wybrany Sejm

— mówi w wywiadzie dla wPolityce.pl dr hab. Przemysław Czarnek, prawnik, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Dr hab. Przemysław Czarnek: O ile przez ostatnie kilka dni mieliśmy do czynienia przede wszystkim z zapowiedziami łamania w Polsce praworządności przez część sędziów, w tym przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego, to to co się stało wczoraj mogę skomentować tylko jednoznacznie – to, co zrobił Sąd Najwyższy, jest zamachem na praworządność w Polsce i na polski system prawny. Sąd Najwyższy nie ma najmniejszego prawa do kwestionowania legalności KRS i kwestionowania Izby Dyscyplinarnej SN. Nie ma najmniejszego prawa do kwestionowania prawidłowości powołania sędziów w takim czy innym sądzie. Jedynym organem, który jest w stanie podważyć konstytucyjność, a w związku z powyższym również legalność działania KRS, jest Trybunał Konstytucyjny, do którego nikt wniosku nie składał. Nie ma żadnego innego organu do tego powołanego. Jeśli przyjęlibyśmy narrację, którą prezentuje Sąd Najwyższy, ale o której mówiła również pani prof. Gersdorf, to oznacza, że w Polsce nie mamy już zasady suwerenności Narodu, że Naród w Polsce nie jest już suwerenem i że demokratycznie wybrana władza, demokratycznie wybrany Sejm uchwalający prawo tak naprawdę nie wie czy to prawo będzie obowiązywało, czy nie, bo o wszystkim będą decydować sędziowie – czyli nie jesteśmy w państwie prawa, tylko w państwie sędziów. My na to pozwolić nie możemy.

Czy w takim razie ten wyrok mieści się w ramach polskiego prawa?

W ogóle się nie mieści. Sąd Najwyższy nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej do kwestionowania legalności KRS działającej w oparciu o obowiązującą ustawę uchwaloną przez demokratycznie wybrany Sejm. Dlatego jeszcze raz powtarzam – to, co się wczoraj stało należy traktować jednoznacznie jako zamach na praworządność w Polsce i zamach na polski system prawny. I to jeszcze dokonywany przez ludzi, którzy niekiedy byli powoływani przez Radę Państwa. Proszę zobaczyć jaki to absurd. Nie widzą nielegalności w komunistycznym organie, który ich powołał, natomiast kwestionują orzekanie sędziów powołanych przez prezydenta albo funkcjonowanie KRS, która została powołana na podstawie ustawy uchwalonej przez demokratycznie wybrany Sejm. Ci ludzie w Sądzie Najwyższym za nic mają zasadę suwerenności Narodu. Tak naprawdę obracają się przeciwko Narodowi.

W jaki sposób inne organy czy instytucje państwa powinny odnosić się do tego typu orzeczeń SN?

Proszę mi wybaczyć, ale nie chcę wchodzić w kompetencje ministra sprawiedliwości, który na pewno ma już jakieś rozwiązania przygotowane w tym względzie czy w kompetencje rządu, który musi jakoś zareagować na to wszystko jako organ odpowiedzialny za politykę wewnętrzną państwa. Nie chcę wyprzedzać żadnych zdarzeń.

Jaki obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości jawi nam się po ostatnich demonstracjach sędziów i wczorajszym wyroku SN?

Występy czynnych, orzekających sędziów na demonstracjach politycznych – niekiedy jeszcze w obecności p. Frasyniuka, który wulgarnie odnosi się do przedstawicieli Narodu wybranych w demokratycznych wyborach i tym samym wulgarnie odnosi się do Narodu polskiego – występy w programach telewizyjnych, komentarze polityczne, już dawno wyszły poza granice dopuszczalnej działalności sędziów, o której mowa wprost w art 178 konstytucji. Już dawno są one łamaniem zasady niezawisłości sędziowskiej, która jest nie tylko uprawnieniem sędziego, ale i zadaniem. To tylko oznacza, że dzisiaj opozycja wykorzystuje swoich politycznych sędziów jako narzędzie w walce politycznej z Prawem i Sprawiedliwością.

Rozmawiał Krzysztof Bałękowski

źrodło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ