Burzliwa dyskusja w sprawie reformy sądów. Buroposeł Kempa: Panie Biedroń! Póki co, to Panu bliżej do Białorusi i do Rosji

W Parlamencie Europejskim odbyły się dyskusje w sprawie demokracji, praworządności i praw podstawowych w Polsce i na Węgrzech. Według brukselskich urzędników „sytuacja w obydwu krajach pogorszyła się od momentu uruchomienia art. 7 (1)”. W konsekwencji zostaniemy bez prawa głosu w Radzie Europy.

 

Lewaccy europosłowie chcą zablokować reformy w Polsce. Podczas debaty dochodziło do spięć pomiędzy posłami, a nawet wyłączenia mikrofonu. W sumie antypolską rezolucję poparło 446  europosłów, w tym aż 21 z Polski a to może oznaczać zaostrzenie sankcji, takich jak zawieszenie prawa głosu w Radzie. Szczęśliwy Robert Biedroń złożył im hołd i bił brawo.

 

Przed podjęciem szkodliwej dla Polski rezolucji wybrzmiały ważne głosy europosłów Prawa i Sprawiedliwości, min. Patryk Jaki powiedział: Polska wam przeszkadza dlatego, że nie trzyma się już niemieckiej nogawki, po prostu chce być suwerennym podmiotowym państwem i to wam przeszkadza.

 

Europoseł Beata Kempa zwróciła się wprost do Roberta Biedronia.

Panie Przewodniczący! Panie Biedroń! Póki co, to Panu bliżej do Białorusi i do Rosji, bo ci, którzy Pana popierają w wyborach, to są ci, którzy są bezpośrednimi ich spadkobiercami i ich, powiedzmy sobie, pseudowartości. Dosyć tego!

Po drugie, kto z was przeczytał ze zrozumieniem chociaż jedną ustawę reformującą sądy? Założę się, że nikt. Po dzisiejszej debacie uważam, że tak się nie stało. Pani komisarz Jourova! Mówi Pani, Państwo to mówicie, że trzeba słuchać sędziów. Kiedy Pani przyjedzie do Polski i porozmawia z osobami poszkodowanymi przez wymiar sprawiedliwości? Są ich tysiące, tysiące. Ostatnie ofiary to chociażby człowiek, który obrzucił tylko niechcący błotem, i został zamordowany. Wie Pani, co zrobił sędzia? Powiedział, że bili tak, że nie chcieli zabić. Czy Pani wie, że ja jestem również poszkodowana jako poseł na Sejm? Spalono mi biuro poselskie. Oprawca chodzi nadal na wolności, a ja z moim mężem codziennie drżymy o to, czy nie podpali naszego domu. I takich ludzi są tysiące, Pani komisarz Jourova. Kiedy Pani przyjedzie do Polski, porozmawia z tymi, którzy są poszkodowani przez wymiar sprawiedliwości? I tyle mam Pani do powiedzenia. Dajecie sobie Państwo wmówić… (tu przewodniczący wyłączył mikrofon)

PODZIEL SIĘ