Roman Kluska we Wrocławiu: Prokuratura pod naciskiem, nie mając żadnych dowodów przeciwko mnie ani moim współpracownikom spreparowała oskarżenia

Z inicjatywy Towarzystwa Biznesowego we Wrocławiu odbyło się spotkanie Romana Kluski prezesa Optimusa, twórcy pierwszej firmy komputerowej na rynku polskim, która po wejściu na giełdę została zniszczona przez system. W chwili sprzedaży akcji Optimusa, majątek został oszacowany na ponad 400 ml zł. Dzisiaj prezes Kluska jest producentem serów i filantropem.

Układ zamknięty Ryszarda Bugajskiego, to  film, którego scenariusz napisało życie, mówił prezes Kluska. – Nie dawałem łapówek. Prokuratura pod naciskiem nieznanych osób z rządu nie mając żadnych dowodów przeciwko mnie ani moim współpracownikom spreparowała oskarżenia. Wsadzili  nas do aresztu. W beznadziejnej sytuacji, w celi, wśród rzeczywistych przestępców modliłem się aktem strzelistym z Dzienniczka Świętej siostry Faustyny – Jezu,  ufam Tobie. Nie zwariowałem, nie zrobiłem sobie krzywdy. Ta krótka modlitwa pomogła mi przetrwać.

Prezes Kluska wie, że poza bardziej wyrafinowanymi metodami niszczenia uczciwych przedsiębiorców, naukowców, polityków – nic się nie zmieniło. Korupcja rządzi na każdym etapie. Im większy osiągniesz sukces, tym bardziej narażony jesteś na opiekę WSI. – To działo się wtedy, dzieje się i teraz. Służby WSI to gangrena, jest trudno jej się przeciwstawić, bo to rzeczywiście układ zamknięty. Istnieje, choć nieformalnie. Doskonale opisał to Wojciech Sumliński w „Niebezpiecznych związkach Bronisława Komorowskiego”.

W każdym biznesie najważniejsza jest decyzja ale przed nią przedsiębiorczość, wiedza i inspiracja, zaznaczył gość Towarzystwa Biznesowego. Tradycyjnie, po wykładzie był czas na pytania od przedsiębiorców. Niemal w każdej odpowiedzi prezes byłej firmy komputerowej Optimus a dzisiaj producent serów dojrzewających zwracał uwagę na uczciwość wobec siebie, pracowników i kontrahentów. – Każdy z was, siłę i pokój może czerpać z dobrze ułożonych priorytetów.

Osiągając sukces w biznesie, najważniejsze jest aby nie zgubić szczęścia. Po za tym trzeba nauczyć się słuchać co mówią inni i wyciągać wnioski. To zadanie przed wami, trudne ale konieczne, powiedział Roman Kluska do przedsiębiorców.

Nie da się odrobić czasu straconego w wychowaniu dziecka. To nie są łatwe decyzje, bowiem prowadzenie firmy wymaga czasu. Nawet jak się umówicie, że żona zostaje w domu, to ojciec jest potrzebny na każdym etapie. A nie ma większej wartości niż rodzina i nie wolno jej zgubić idąc za mamoną. W chwilach trudnych – w domu, pracy, wszędzie – najlepiej odpowiedzieć dobrocią. Jak zobaczycie, że to działa osiągniecie wiele. Pamiętajcie, Pan Bóg, rodzina i praca muszą znaleźć odpowiednie miejsce i kolejność.

PODZIEL SIĘ