-3.1 C
Wrocław
Wiceminister: Unia bada praworządność w Polsce, ale… problemy mogą mieć Niemcy

Wiceminister: Unia bada praworządność w Polsce, ale… problemy mogą mieć Niemcy

Polska jest pod ostrzałem, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z Dorotą Kanią zwrócił uwagę, że działania Unii Europejskiej dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce mają charakter polityczny, a nie prawny. – To próby nacisku na Polskę, która rośnie i rozwija się, a także broni tradycyjnych wartości. To nie jest w smak mainstreamowi UE i liberalnym elitom w Polsce – powiedział na antenie Polskiego Radia 24.

Wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że opozycja próbuje blokować reformę wymiaru sprawiedliwości , „która jest niezbędna”. „Świadczą o tym wyniki badań publicznej i poziom zaufania do sądów, który spada z roku na rok” – ocenił Romanowski.

Przypomniał, że nie ma żadnej jednej koncepcji praworządności, nie ma jednego wspólnego dla Unii Europejskiej modelu jeżeli chodzi o ustrój wymiaru sprawiedliwości.

Sam system instytucjonalny sądownictwa jest poza zakresem regulacji traktatów konstytuujących Unię Europejską, więc akurat ten obszar, który reformujemy jest poza zakresem kognicji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

– podał wiceminister.

Gość Doroty Kani podał, że uczestniczą w spotkaniach dotyczących mechanizmu badania praworządności we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Proponujemy metodologię, jak badać poziom praworządności we wszystkich krajach UE i jestem przekonany, że tutaj wypadamy bardzo dobrze. Problemy mogą mieć Niemcy, Portugalia i inne kraje o bardzo upolitycznionym systemie nominacji sędziowskich. Bardzo często potwierdzany jest ten argument, że sądy federalne w Niemczech, np. niemiecki Sąd Najwyższy – odpowiednik naszego Sądu Najwyższego, tam sędziowie są wybierani bezpośrednio przez ciało o charakterze politycznym, nie tak jak w Polsce, gdzie mamy Krajową Radę Sądownictwa, która składa się w większości jednak z sędziów

– powiedział wiceminister.

Dodał, że są kraje, które mają problem z niezależnością, z brakiem immunitetu, np. w Czechach, gdzie sędziowie są de facto nominowani przez ministra sprawiedliwości.

„Działania Unii Europejskiej dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce maja charakter polityczny a nie prawny. To próby nacisku na Polskę, która rośnie i rozwija się, także broni tradycyjnych wartości. To nie jest w smak mainstreamowi Unii Europejskiej i liberalnym elitom w Polsce” – podkreślił Marcin Romanowski.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ